GORLIWOŚĆ PINCHASA

GORLIWOŚĆ PINCHASA Pinchas

 

Pinchas, syn Eleazara syna Aharona Kohena zdołał odwrócić Mój gniew od synów Israela, swoją gorliwością (be-kano) i moją gorliwość zemsty (et kinati) pośród nich, tak, że nie wyniszczyłem synów Israela w swojej gorliwości (be-kanati)” (Lb 25:11)

Termin kana tłumaczy się jako „gorliwość, zemsta”. Jest to poniekąd właściwe dla podstawowego poziomu interpretacji (pszat), ale jednak odległe od archaicznego znaczenia, które – jako pradawna myśl – często ma więcej do przekazania niż późniejsze interpretacje (nawet te w duchu komentarza Rasziego).

Hebrajskie rdzenie mają bowiem to do siebie, że w zdecydowanej większości przypadków są ambiwalentne – czyli celowo są semantycznie nieuchwytne i nieprecyzyjne w swym dążeniu ku komplementarnemu pogodzeniu znaczeniowych przeciwstawności. Innymi słowy – wykraczają poza powszednią logikę języka, by jednak przy pomocy języka wskazać na coś poza nim 1 .

Kana 2 nie odnosi się bowiem tylko do destrukcyjnych i nieprzejednanych mocy Ha-Szem, lecz również do kwestii Jego „wyodrębnienia”, stanu kadosz i poprzez ów stan – do Jego mocy przywracania życia (zob. Wj 34:14, Joz 24:19). Prototypowo kana odnosi się do procesu przetopienia przerdzewiałego metalu (zazwyczaj chodzi o miedź) w piecu, by ponownie uzyskać wysokiej jakości stop. Chodzi zatem o swego rodzaju „zabicie” po to by „ożywić, rektyfikować”.

Wracając do kontekstu omawianej paraszy: Pinchas dokonuje morderstwa na „parzącej się parze” Izraelity i Midjanitki po to by „przywrócić do pionu” lud Israela w zakresie zachowania dyscypliny seksualnej 3 . Podobnie Ha-Szem dokonuje zbiorowego mordu – zsyłając plagę. Ważniejsze bowiem jest zachowanie rytualnej jakości w ludzie Israela, nawet kosztem wygubienia wielu istnień. „Zardzewiały lud” jest bowiem całkiem stracony, natomiast jeśli poddać go celowemu cierpieniu w procesie kana, „przetopienia”, powtórnie może on ożyć jako rzeczywisty lud Israela, świadomy swojej roli i misji w łączności z Ha-Szem.

Kana wskazuje też w tym kontekście – wielokrotnie już widocznym w całej Torze – na motyw węża (nachasz) i miedzi (nechoszet) oraz na figurę ożywiającego węża miedzianego (nachasz ha-nechoszet). Wąż, nachasz, jest ogniem wewnętrznym, który – gdy odpowiednio rytualnie ukierunkowany – prowadzi do stanu kedusza, „wyodrębnienia”. Gdy jednak pozwolić temu ogniowi działać bez kontroli, pojawiają się radykalne skutki uboczne, takie jak seksualna rozwiązłość – prowadząca do rozproszenia, inkluzywności, stanu entropii i fałszywej „równości wszystkiego ze wszystkim”, czyli do stanu chol, tzw.  „świeckości” (nota bene ten termin znaczy też „piasek”, czyli „rozproszona skała”, jako antyteza dla epitetu Ha-Szem jako „Skały”, Cur).

Wąż, nachasz, jako symbol „życia bez podporządkowania celowi” jest zatem niszczycielem prowadzącym owe życie do upadku w rozproszeniu i nijakości. W tym aspekcie destrukcyjnym jest żywiołem prowadzącym życie ku śmierci.

Miedź, nechoszet, jako symbol „życia podporzadkowanego celowi” jest właśnie przedmiotem działania w gestii Podmiotu sterującego procesem kana. Miedź, nechoszet, zawierająca w sobie węża, nachasz, jest – dzięki literze taw – czymś co kanalizuje moc węża i nadaje kres jego rozpasaniu i pozornej omnipotencji. Taw, będąca ostatnią literą alfabetu, sama w sobie oznacza właśnie „kres, znak, znak graniczny, życie, śmierć, ożywienie, przejście”.

Pinchas, wbijając włócznię w genitalia Izraelity i Midjanitki, połączonych ze sobą w seksualnym akcie, wyznaczył w tym akcie kana kres supremacji mocy węża. Na poziomie ludzkim emulował działanie Ha-Szem, który zesłał w swoim akcie kana plagę na cały lud. Pinchas zamienił zatem swoją zdecydowaną postawą nachasza w nechosze-T. Dzięki jego morderstwu, lud Israela mógł przetrwać.

Dzięki „przetopieniu” tkanki ludu Israela w cierpieniu plagi i mordu, mógł on dalej żyć – nie jako jeden z licznych ludów, które pojawiały się i znikały na arenie historii – lecz jako lud wybrany do służby Ha-Szem.

Warto jeszcze nadmienić, że paleograficzne przedstawienie litery taw wygląda jak znak X. Gdy Pinchas dokonał mordu na rozognionej seksualnie parze, taki właśnie makabryczny kształ przybrała figura ich ciał i wbitej w nie poprzecznie włóczni.

X jako kres dla mocy węża.

 

Arje Krawczyk

14 lipca 2017

----------------------------------

1 Wiecej na ten temat znajdziemy w ważnej, choć nieco zapomnianej, książce na temat ambiwalencji rdzeni hebrajskich: B. Morrison, Wonderful Words, Johannesburg 1954.

2 Więcej: N. Amzallag, “Furnace Re-melting as Expression of YHWH’s Holiness: Evidence from the meaning of qanna (קנא) in Divine Context” [in:] Journal of Biblical Literature 134, 2015, p. 233-252.

3 Przypomnijmy: to czego nie udało się tandemowi Bileam-Balak w zakresie przekleństw zsyłanych na lud Israela, udało się po części zrealizować w akcie napuszczeniu midjanickich prostytutek na synów Israela. Ażeby powstrzymać ten proces rozwiązłości seksualnej, Ha-Szem zesłał plagę, lecz dopiero akt Pinchasa umożliwił zatrzymanie zarówno seksualnego rozprzężenia obyczajów jak i samej plagi.