Atak w synagodze

Atak w synagodze Wczoraj w Pittsburghu, uzbrojony napastnik Robert Bowers wtargnął do synagogi i otworzył ogień.

Napastnik zastrzelił 11 osób i zranił 6 osób uczestniczących w modlitwie i ceremonii obrzezania. W trakcie ataku krzyczał: "wszyscy Żydzi muszą zginąć". Został postrzelony przez policję i zatrzymany. W chwili zatrzymania miał przy sobie kilka rodzajów broni. Przed atakiem umieścił tweeta w którym obwinił żydowską organizację HIAS - pomagająca w integracji imigrantów i uchodźców bez różnicy wyznania - za sprowadzanie do USA niepożądanych elementów takich jak Meksykanie, muzułmanie, czy Żydzi.

Premier Izraela Benjamin Netanjahu oświadczył, że jest wstrząśnięty strzelaniną i nazwał ją "straszliwym, antysemickim, brutalnym" atakiem.

Atak na synagogę traktowany jest jak przestępstwo federalne. Śledztwo w sprawie podjęło FBI, przy wsparciu lokalnej policji.