Nacisk amerykański? nie panikować.

Nacisk amerykański? nie panikować. Gdybyśmy ulegali naciskom USA, nie byłoby Państwa Izrael nie mielibyśmy w Izraelu Negevu ani Galilei, Judei i Samarii nie rozpoczęlibyśmy pierwsi wojny w 1967 roku, nie zbombardowalibyśmy reaktora jądrowego w Iraku i w Syrii ...

Czy Izrael może sobie pozwolić na opieranie się amerykańskim naciskom zaprzestania budownictwa w Judei i Samarii?

Od 1948 roku nacisk jest nieodłączną częścią sagi stosunków pomiędzy Izraelem a USA, wynikał z niezrozumienia Bliskiego Wschodu i nie sprowadził pokoju. Umowy pokojowe z Egiptem i z Jordanią są rezultatem inicjatywy izraelskiej, a nie nacisków amerykańskich. Nacisk na Izrael maksymalizuje żądania strony arabskej i to utrudnia proces pokojowy.

Bilans stosunków pomiędzy Izraelem a USA od 1948 roku pokazuje, że nacisk amerykański można porównać do wybojów na rozwijającej się ponad wszelkie oczekiwania autostradzie współpracy cywilnej i w dziedzinie bezpieczeństwa, (art. po angielsku) 

Nacisk prezydentów amerykańskich nie wyraża opinii większości społeczeństwa amerykańskiego i jego przedstawicieli w Zgromadzeniu Ogólnym i w Senacie, ale odzwierciedla politykę systematycznie mylącego się Departamentu Stanu.

W 1948 roku Departament Stanu sprzeciwiał się powstaniu Izraela (tekst po angielsku) pod zarzutem, że będzie sojusznikiem bloku komunistycznego i będzie zniszczony przez Arabów. W 1979 roku D.S. zdradził pro-amerykańskiego Szacha perskiego i popierał anty-amerykańskich ajatollahów. W 1990 D.S. uważał Saddama Husajna za potencjalnego sprzymierzeńca i dał mu zielone światło na inwazję Kuwejtu. W 1994 D.S. widział w Arafacie polityka godnego nagrody pokojowej Nobla. W 2011 zdefiniował "tsunami arabskie" jako "wiosnę arabską" prowadzącą do demokracji. W 2011 opuścił pro-amerykańskiego Mubaraka i poparł anty-amerykańskie "Bractwo Muzułmańskie". W 2014 Departament Stanu odniósł się negatywnie do pro-amerykańskiego generała Sisi.

Gdyby Ben Gurion poddał się naciskom amerykańskim w 1948 - 1949, państwo by nie powstało, wschodnia Jerozolima  i "tereny okupowane"  Negev i w Galilea  nie byłyby dziś izraelskie. Gdyby w roku 1967 Eshkol poddał się naciskom amerykańskim, nie rozpoczęlibyśmy wojny przeciw Egiptowi, Syrii i Jordanii, które zamierzały zlikwidować Izrael pod przewodem Egiptu, dążącego do opanowania świata arabskiego i obalenia pro-amerykańskich państw w Zatoce Perskiej. Gdyby Begin nie oparł się naciskom amerykańskim w 1981 roku, nie zbombardowałby reaktora jądrowego w Iraku i naraziłby Amerykę na niebezpieczeństwo ataku jądrowego w 1990 przez Saddama Husajna. Gdyby Szamir poddał się naciskom amerykańskim i cofnął się ze wzgórz Judei i Samarii, Izrael stałby się ciężarem dla USA, zamiast być strategiczną inwestycją, pomagającą Stanom Zjednoczonym w działaniach przeciw Iranowi i terrorowi islamskiemu oraz w umacnianiu pro-amerykańskich państw arabskich, oszczędzając przy tym Amerykanom milionów dolarów, które musieliby wydawać na powiększenie sił militarnych na Bliskim Wschodzie. Gdyby Olmert poddał się naciskom amerykańskim w 2007, nie zniszczyłby reaktora jądrowego w Syrii, czym umożliwiłby Asadowi i Daesh możliwość jądrową.  Gdyby Netanyahu poddał się amerykańskim naciskom stworzenia państwa palestyńskiego, byłby to początek lawiny antyamerykańskiej: począwszy od ucięcia strategicznego celu Izraela, poprzez upadek Haszymidów w Jordanii, upadek rządów proamerykańskich w Zatoce Perskiej i aż do nowego ustawienia w polityce światowej pozycji Iranu, Rosji i Chin . 

Nacisk amerykański jest lakmusowym sprawdzianem działalności rządów Izraela, powinny one przezwyciężać, a nie unikać nacisków amerykańskich, trzymając się swych strategicznych ideologii i zamierzeń. Przywódca nie poświęca dalekosiężnego bezpieczeństwa narodowego na ołtarzu krótkowzrocznej wygody. Przywódca wie, że wytrwanie wobec nacisków nadszarpie popularność, ale wzmocni uznanie. Odparcie nacisków wzmacnia strategiczne odstraszenie, także w opinii amerykańskiej.

Pod koniec spotkania - w którym uczestniczyłem - pomiędzy premierem Szamirem, a przywódcami mniejszości w Senacie amerykańskim, George Mitchel i Bob Dole, powiedział Dole do Szamira: "Bardzo Cię cenimy pomimo ostrych różnic zdań pomiędzy nami, bo jesteś nieustępliwy."

Czy prezydent Trump wyciągnie wnioski z przeszłości i uniknie nacisków na Izrael? Czy premier Netanyahu zaadoptuje postępowanie premierów opierających się naciskom amerykańskim, co w następstwie podniosło bezpieczeństwo narodowe Izraela i współpracę z USA?  

25.6.2017

amb ret Yoram Ettinger
Amb. ret, Yoram Ettinger

Amb. ret. Yoram Ettinger is a consultant on US-Israel relations as well as the Chairman of Special Projects at the Ariel Center for Policy Research. Formerly the Minister for Congressional Affairs to Israel's Embassy in Washington, DC, Ettinger also served as Consul General of Israel to the Southwestern US. He is a former editor ofContemporary Mideast Backgrounder, and is the author of the Jerusalem Cloakroom series of reports which is featured on the ACPR website.

Tłumaczenie z hebrajskiego
 przez Olgę Degani