Uwag kilka po Marszu czyli rządu kłopot na przyszłość.

Uwag kilka po Marszu czyli rządu kłopot na przyszłość. Sławomir Wieczorek

 

Rząd odetchnął z ulgą. Marsz przemaszerował ulicami Warszawy, brak zabitych, brak spalonej budki, brak jakichś nadzwyczajnych wydarzeń. 

Opozycja zawiedziona. Marsz przeszedł, brak zabitych, brak spalonej budki, brak nadzwyczajnych wydarzeń.

Wszystko powoli wracać będzie do normy. Czyli zaczną się oskarżenia pod adresem rządu. W najbliższym czasie do obrzydzenia karmieni będziemy fotką tańczącego z ogniem rybaka, będącego dowodem na Polexit, zdjęciami palących się rac, będących dowodem na chęć wykurzenia z Polski ,,obcych'' oraz prawdziwymi i fałszywymi zdjęciami sztandarów włoskiej Forza Nuovo oraz ONR, będącymi dowodem na organizowanie faszystowskiej międzynarodówki pod przewodnictwem PIS-u.

Z drugiej strony zasypią nas tysiące zdjęć rodzin z Białą-Czerwoną, fotka Azjaty ze znakiem Polski Walczącej na przedramieniu, wyniki sondaży wskazujących, że rybaka i jego załogę z kutra popiera dwóch majtków i zięć piekarz oraz tłumaczenia ministrów, że nie są wielbłądami.

I tym sposobem dociągniemy do 101 rocznicy odzyskania niepodległości.

Na miejscu rządu zacząłbym już teraz zastanawiać się nad tą rocznicą, bo będzie ona jak zwykle dużym problemem dla rządzących. Zakładam oczywiście, że obecne ugrupowania utrzymają się przy władzy.

W tym roku mieliśmy do czynienia z piękną staropolską tradycją o nazwie ,,pospolite ruszenie'' charakteryzujące się pełną improwizacją, która co tu dużo ukrywać, została przez Polaków na przestrzeni wieków sprowadzona do dzieła sztuki.

W sukcesie tego pospolitego ruszenia dopomogła prezydent Warszawy Hanna Gronkiewicz Waltz, która swoim działaniem na pięć minut przed dwunastą wymusiła na rządzących zajęcia jakiegoś stanowiska i konkretnych działań. Wokół MN narosła tak nieznośna otoczka, że rządzący mieli olbrzymi problem, co zrobić. Z jednej strony trudno przecież popierać organizacje nacjonalistyczne, będące właścicielem i organizatorem Marszu, z drugiej strony trudno krytykować czy ignorować dziesiątki a nawet setki tysięcy Polaków, dla których Marsz stał się sposobem wyrażenia patriotycznych uczuć. Młodzież Wszechpolska i ONR stworzyły coś, co stało się własnością Polaków. W tym fakcie tkwi zarzewie konfliktów. Ten konflikt będzie wracał rokrocznie. 

By uniknąć tych konfliktów, partia rządząca organizowała dotąd własne obchody. 

Jednak rządowe ,,Akademie ku czci'' nie przyciągały rzeszy Polaków, w przeciwieństwie do pozasystemowego Marszu Niepodległości, który stał się bliski sercom większości Polaków. 

Polacy chcą manifestować swój patriotyzm właśnie w Marszu Niepodległości, nie utożsamiając się jednocześnie z ideologią prezentowaną przez organizatorów i prawnych właścicieli Marszu. 

Taki jest stan faktyczny, który rodzi pole do konfliktów.

Na szczęście w tym roku HGW podała pomocną dłoń i wybawiła z olbrzymich kłopotów zarówno Rząd jak i prawnego właściciela Marszu Niepodległości, czyli organizacje nacjonalistyczne. Zamysł Gronkiewicz-Waltz by doprowadzić do nielegalnego olbrzymiego zgromadzenia, które z kolei doprowadziłoby do interwencji służb państwowych, a w konsekwencji do niekontrolowanych wydarzeń, spalił na panewce. Rząd w końcu wziął się w garść i przejął na siebie kwestię organizacji i zabezpieczenia Marszu. 

Nie wypadało mu oczywiście bezczelnie ,,ukraść'' Marsz właścicielowi, musiał więc jakoś się z nim ułożyć. By nie urazić uczuć antyfaszystów swoją część marszu nazwał Marszem Biało-Czerwonym. Dotychczasowi organizatorzy pozostali przy nazwie Marsz Niepodległości. Otrzymaliśmy więc odpowiednik szamponu Head & Shoulders czyli dwa w jednym. Z tym że mycie głowy i mycie ciała rozdzielono tzw. kordonem bezpieczeństwa.

Każdy więc otrzymał dla siebie oczekiwaną odżywkę. Każdy też może udowodnić co tylko zechce i znajdzie ku temu dowody.

W przyszłym roku problem wróci ze zdwojoną siłą. Prawni właściciele i organizatorzy Marszu Niepodległości zapewne nie zechcą oddać go rządzącym. Polacy będą chcieli uczestniczyć w tym Marszu ignorując oskarżenia o uczestnictwo w imprezie organizowanej przez nacjonalistów. 

Rząd znowu stanie przed problemem: popierać czy nie popierać.? Uczestniczyć czy odciąć się?

Dla Polski jest to duży problem wizerunkowy. Wrogowie Polski będą bezwzględnie wykorzystywali Marsz Niepodległości do bezpodstawnych oskarżeń Polaków o sprzyjanie faszyzmowi. W razie braku dowodów zawsze można je sfabrykować.

Czy organizacje nacjonalistyczne gotowe są do oddania Marszu Niepodległości tysiącom polskich patriotów, którzy nie utożsamiają się z ideologiami nacjonalistycznymi? 

Czy rząd i prezydent będą chcieli objąć patronatem imprezę, której właścicielem są nacjonaliści?

Czy polskie organizacje nacjonalistyczne będą potrafili odciąć się od zachodnich partii, które jawnie nawiązują do faszyzmu, a które to w historycznej perspektywie są w rzeczywistości ich wrogami? Czy taka historyczna refleksja jest możliwa w szeregach tych organizacji?

Marsz Niepodległości to trudna do rozwiązania łamigłówka. Na pewno nie jest rozwiązaniem delegalizacja Marszu Niepodległości, który już dawno stracił pierwotny charakter i w odczuciach Polaków jest zupełnie czymś innym niż wyobrażają to sobie wrogowie Marszu Niepodległości oraz jego organizatorzy?

Czy może organizowanie Marszu pod nazwą ,,Dwa w jednym'' wejdzie już do tradycji a tzw. ,,kordon bezpieczeństwa'' stanie się nieodłącznym elementem Zgromadzenia Polaków oddzielającym to, co teoretycznie dobre, od tego, co teoretycznie złe?

Z dużą niecierpliwością oczekuję kolejnego Marszu Niepodległości i z zaciekawieniem będę obserwował kolejne wygibasy rządzących, mające na celu wyjście z trudnej sytuacji.

Jedno jest pewne. Narracja o dziesiątkach tysięcy polskich nacjonalistów i faszystów jest kompletnie nieprzystająca do rzeczywistości. Formułowanie takich oskarżeń staje się po prostu śmieszne.


 

 

 

...

 

 

12 listopada 2018

 

 

--------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Uwaga: artykuły zamieszczane w dziale "Opinie" nie reprezentują stanowiska Forum Żydów Polskich, a jedynie wyrażają poglądy ich autorów.

 ----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Polecane