"TAK!" dla ulic i placów im. Leopolda Tyrmanda

"TAK!" dla ulic i placów im. Leopolda Tyrmanda Paweł Jędrzejewski

Remedium na podwójne standardy.
......
......

Protestowano (i słusznie!), przeciwko nazwaniu ulicy w Łodzi imieniem przedwojennego antysemity - Kazimierza Kowalskiego. I argument był prosty i jasny: NIE dla ANTYSEMITY!

Natomiast w Katowicach protestuje się przeciw zmianie nazwy placu koło dworca z Wilhelma Szewczyka na małżeństwa M. i L. Kaczyńskich. ZAPOMINAJĄC w ferworze sprzeciwu, że Wilhelm Szewczyk, poza tym, że był pisarzem,  był także przed wojną zdecydowanym ANTYSEMITĄ, a po wojnie - aparatczykiem komunistycznym.

Pomysł nazwania placu imieniem Marii i Lecha Kaczyńskich nie jest przedmiotem tej notki. Jedni widzą argumenty za, inni - przeciw.
Zwracam natomiast uwagę na całkiem bezsensowną OBRONĘ Szewczyka, którego poglądy były antyżydowskie!
Przy uzasadnionym sprzeciwie wobec antysemity w Łodzi.


Wojewoda łódzki zmienił poprzednią decyzję i ulica w Łodzi będzie nazywała się ulicą Leopolda TYRMANDA.



BRAWO!
(Dobra decyzja i wojewoda, który potrafi przyznać się do błędu i go naprawić, sam powinien mieć kiedyś ulicę swojego imienia...)

Proponuję jednak pójść za ciosem i spowodować, aby w Katowicach był też plac im. Leopolda Tyrmanda.

Ogólny mój projekt: wszystkie upamiętnienia antysemitów - jeśli istnieją gdziekolwiek lub są planowane - zamieńmy na upamiętnienia wspaniałego pisarza i niezwykle odważnego, wyjątkowo WOLNEGO i samodzielnego intelektualnie człowieka, który potrafił wywinąć się śmierci w czasach Zagłady i nie poszedł na żadną współpracę z komunizmem w czasach stalinizmu - LEOPOLDA TYRMANDA! :)

To by było sprawiedliwe i w zgodzie z jego wyjątkowym miejscem w historii polskiej kultury.

A pewnie także z jego poczuciem humoru! :)


19 grudnia 2017.

Polecane