Przed 200 laty urodził się Karol Marks

Przed 200 laty urodził się Karol Marks Paweł Jędrzejewski

 

Urodzony przed 200 laty Karol Marks był wnukiem ortodoksyjnych rabinów. Nie jest to fakt bez znaczenia. Jego rodzinne środowisko tradycyjnie podlegało wpływom idei wolności i sprawiedliwości tak charakterystycznych dla judaizmu i jego moralnych dylematów. Idea "naprawiania świata" (tikkun olam) była tam obecna w sposób naturalny w szczególnej wrażliwości i podświadomych obsesjach.

Jednak Karol Marks nie miał już nic wspólnego z praktykowaniem żydowskości i religią. Jego wersja "tikkun olam" była wulgarnym materializmem, tyle że schowanym za opasłym tomem "Kapitału". W judaizmie celem idei "tikkun olam" nie jest niezdefiniowane "naprawianie" czy "doskonalenie świata", ale „doskonalenie świata poprzez Królestwo Wszechmogącego” (L’taken olam b’malchut Szadaj). To bardzo ważne. "Tikkun olam" jest ideą teocentryczną a nie antropocentryczną. Człowiek ma koncentrować się na Bogu, przestrzegając Jego przykazań, dążąc do ideału, który wyraża przykazanie "Weahawta lereacha kamocha ani Haszem - " Kochaj bliźniego, jak siebie samego. Ja jestem Bóg" (tzw. "Wielka Zasada Tory"). U podstaw idei "tikkun olam" znajduje się przekonanie, że prawdziwe naprawianie świata trzeba koniecznie zaczynać od SIEBIE SAMEGO. Bo gdy nie daję sobie rady z sobą samym - a przecież nad sobą mam największą władzę - jak mogę naprawić świat usiłując zmienić innych? Przecież to utopia. Groźna utopia!

Naprawianie "samego siebie" oznacza, że byt jest kształtowany przez świadomość. Świadomość jest nadrzędna. Takie jest przekonanie judaizmu. Człowiek ma pokonywać własne ograniczenia, kontrolować swoje instynkty, podporządkowywać swojej woli naturalne odruchy, panować nad tą wolą, podlegać sumieniu ukształtowanemu przez przez etykę przykazań ("Wobec swojej woli bądź panem; wobec swojego sumienia - sługą" [diwrej chasidim]. Tylko wtedy i tylko taki człowiek będzie w stanie stworzyć lepszy świat. Bo lepszy świat może być wyłącznie dziełem ludzi, którzy najpierw potrafili "naprawić siebie".

Oto filozofia judaizmu. 

Ona rządziła żydowskim światem od czasów nadania Tory.

Nic nie zadało jej większego ciosu niż odwrócenie tej perspektywy, przez ideologie, przede wszystkim marksistowskie, głoszące, że jest odwrotnie: że to "byt kształtuje świadomość". Byt ponad świadomością. I że wcale nie jest konieczne - po to, aby "naprawiać świat" - doskonalenie siebie. Twierdziły, że wystarczy zmienić zasady rządzące światem ekonomii i stosunków społecznych, aby jak pod działaniem cudownej różdżki ludzie stali się lepsi, bez wysiłku z ich strony, bez pracy nad sobą. Że zmiany w sferze "bytu" spowodują automatycznie zmiany w sferze "świadomości".

Jakie były tego skutki, wiemy dobrze z historii XX wieku.

Ludobójstwo i zniszczenie. Tortury, głód, gułagi.

U ich początku był właśnie on - Karol Marks.

Z wrażliwością wyniesioną z tradycji judaizmu, ale odrzucający Boga i wypełniający pustkę po nim swoimi błędnymi teoriami, których konsekwencją były miliony ofiar.

 

6 maja 2018.

 

----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Uwaga: artykuły zamieszczane w dziale "Opinie" nie reprezentują stanowiska Forum Żydów Polskich, a jedynie wyrażają poglądy ich autorów.

 

  ----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Polecane