Ostrzegam: walka z antysemityzmem jest polityczną koniecznością!

Ostrzegam: walka z antysemityzmem jest polityczną koniecznością! Paweł Jędrzejewski

 

Ostrzegam!

  Walka z antysemityzmem, który - oczywiście! - wymaga sprzeciwu i oporu przede wszystkim dlatego, że jest jawnym, bezdyskusyjnym złem, zyskuje w tym momencie dodatkową, doraźną motywację.

Jest KONIECZNOŚCIĄ już nie tylko moralną (nią była zawsze!), ale także polityczną dla tych sił, które - nierozsądnie - nie traktowały jej dotąd jako priorytetu. Trzeba się za to wziąć natychmiast. To ostatni dzwonek.

Konflikt między Izraelem a Polską w ostatnich tygodniach ma wiele konsekwencji. Jedna z nich jest jak moneta o awersie i rewersie. Na awersie należy odnotować niewątpliwy wzrost nastrojów antyżydowskich w Polsce, jako reakcję na ten konflikt. Ten wzrost jest faktem. Na rewersie widzimy z kolei ożywienie wśród tych, którym te nastroje są na rękę. I nie są to wcale jedynie antysemici. Zaliczam do nich rodzimą polityczną opozycję, Rosję i polityczne ośrodki w krajach Unii Europejskiej, które mają cele (polityczne i gospodarcze) sprzeczne z polskimi. Im zależy na nasileniu się nastrojów antysemickich w Polsce, bo wskazywanie na te nastroje i oskarżenia o ich lekceważenie działają skutecznie jako narzędzia kompromitowania albo sprawujących obecnie władzę (tu oczywistą korzyść ma opozycja), albo Polski (tu na zyski liczy Rosja i zwolennicy współpracy z Rosją w UE).

Tym ostatnim chodzi o wywołanie w opinii publicznej Europy i Stanów najpierw wrażenia, a później przekonania, że Polska nie jest odpowiedzialnym partnerem w UE i w NATO, że jest "kłopotem" dla Europy i świata. Że ten "antysemicki kraj" nie jest wart, aby go traktować tak, jak inne kraje Unii, ani inwestować militarnie w jego obronę przed Rosją.

Antysemityzm w Polsce może - paradoksalnie - przynieść także negocjacyjną przewagę amerykańskim organizacjom żydowskim, zabiegającym o odszkodowania za majątki obywateli polskich - Żydów (ofiar Zagłady), które to majątki nie mają spadkobierców. Wzbudzi on niechęć wobec Polski, a taka niechęć spowoduje, że jej argumenty w procesie ewentualnych negocjacji nie znajdą zrozumienia poza Polską. Kto będzie chciał popierać antysemicki kraj, który nie akceptuje żądań żydowskich organizacji?

 Warto pamiętać, że ci, którym antysemityzm jest potrzebny, bo daje im skuteczną broń do ręki, będą propagandowo pracować nad nagłośnieniem każdego przypadku antysemityzmu, nad nadaniem mu w percepcji opinii publicznej jak największego znaczenia.

I ich sojusznikami będą przecież cały czas wszyscy uczciwi ludzie, którzy - jak zawsze - występują przeciwko antysemityzmowi.

 

11 lutego 2018

Polecane