Oskarżenia o obojętność wobec losu Żydów? Jak łatwo tu o hipokryzję!

Oskarżenia o obojętność wobec losu Żydów? Jak łatwo tu o hipokryzję! Paweł Jędrzejewski

 

Sacha Batthyany, w wywiadzie dla gazeta.pl mówi: "(...) nie mogę wykluczyć tego, że moje dzieci za kilkanaście lat też zadadzą takie pytanie mnie: Co robiłeś, gdy świat się walił, była wojna w Syrii, plastik zalewał oceany, kryzys ekonomiczny szalał. Jeździłeś po świecie, promując swoją książkę?"

Przykłady nieco źle przez niego dobrane, ale sens wypowiedzi jest jasny: zło jest bezkarne, niewinni ludzie są torturowani i mordowani, a świat jest obojętny. Świat, czyli także my.

Spójrzcie, ile w internecie żalów i oskarżeń wobec Polaków (i innych nieżydowskich mieszkańców Polski) za obojętność wobec losu Żydów w trakcie Zagłady. A zapytajmy, ilu z tych oskarżających wsiada w samolot i leci do miejsc, gdzie ludzie są dziś prześladowani, aby ich bronić, aby im pomóc. Że to byłoby szaleństwem? Cóż... a jakim szaleństwem było narażanie życia swojego i swoich bliskich, aby ratować ludzi przed wywózką do obozów śmierci w czasie niemieckiej okupacji?!

A zresztą, po co przywoływać takie skrajne przykłady. Sprawę da się zilustrować czymś konkretnym i bliższym.

Przed trzema tygodniami mignęła mi gdzieś w sieci informacja, że na południu Polski ponad 90-letnia, chora staruszka potrzebuje pomocy i jakaś lokalna organizacja chce zebrać dla niej 3 tysiące złotych. Staruszka to dość wyjątkowa, ponieważ w czasie Zagłady jej rodzice przez parę lat ukrywali we wnęce za szafą dwie Żydówki z dziećmi. I ona też w tym aktywnie uczestniczyła, jako wówczas kilkunastoletnia dziewczyna. Pomagała. Ukrywane kobiety ocalały. Dziś sama potrzebuje pomocy.

Zamieściłem link do strony internetowej, na której trwała zbiórka, w kilku największych grupach facebookowych poświęconych tematyce żydowskiej. Była reakcja, ale dość marna. Te miejsca czyta - oczywiście, w teorii - około 17 tysięcy osób zainteresowanych tematem. Polaków i Żydów. Po bardzo hojnym odliczeniu osób "podwójnych", powiedzmy, że co najmniej około 12 tysięcy. Link zamieszczałem kilkakrotnie. Miał nawet sporo "lajków". Ale mimo tych "lajków", przez blisko miesiąc na pomoc staruszce, która ryzykowała życiem, aby pomóc innym, dokonało wpłat zaledwie 18 (!) osób (i przecież nie wiem, ile z nich dowiedziało się o zbiórce z moich wpisów na FB. Czyli było ich CO NAJWYŻEJ 18, ale pewnie mniej).

Po co o tym piszę?

Wyłącznie po to, żeby ostudzić ten inkwizytorski ton zarzucający ludziom sprzed 75 lat obojętność.

Piętnować ówczesnych zbrodniarzy, bandytów, szmalcowników, zdrajców mamy pełne prawo nawet wówczas, gdy nie obchodzi nas pomaganie innym, ale sami zbrodniarzami przecież nie jesteśmy.

Jednak z oskarżeniami o obojętność jest inaczej.

Tu bardzo łatwo o hipokryzję.

 

10 czerwca 2018

 

----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Uwaga: artykuły zamieszczane w dziale "Opinie" nie reprezentują stanowiska Forum Żydów Polskich, a jedynie wyrażają poglądy ich autorów.

   ----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Polecane