Niezbędność istnienia Boga

Niezbędność istnienia Boga Paweł Jędrzejewski

 

Zbliża się święto Szawuot - upamiętniające dzień, w którym lud Izraela zgromadzony przed górą Synaj usłyszał Głos Boga wypowiadający słowa: "Ja Jestem (Haszem) twój Bóg.". Po czym usłyszał Dziesięcioro Przykazań.

Voltaire powiedział: "Si Dieu n'existait pas, il faudrait l'inventer" ("Gdyby Bóg nie istniał, koniecznością stałoby się wynalezienie go"). 

Do czego potrzebny jest człowiekowi Bóg?

Bóg jest absolutnie niezbędny nie z mistycznego, nie z duchowego, nie z metafizycznego powodu, ale z czysto LOGICZNEGO powodu. Powód ten jest prosty.

Etyka nie jest nauką ścisłą. Zasady etyczne nie są regułami matematyki, fizyki i chemii, ale są zawsze (jedynie) OPINIAMI. Opinia ze swojej definicji nie jest aksjomatem czyli pewnikiem. Jest czymś, co przypomina zdanie "lubię lody malinowe", a nigdy nie może przypominać zdania "dwa plus dwa równa się cztery". Stwierdza nasze preferencje, ale nie zawiera dowodu ich słuszności.

Gdy mówimy, że "morderstwo jest złem", to de facto wypowiadamy zdanie "nie lubię morderstwa" czyli "w mojej opinii zabijanie niewinnych ludzi jest złem". Jednak zjawia się np. cesarz starożytnych Rzymian, który mówi "tak, ale zabijanie barbarzyńców w Germanii jest jak najbardziej w porządku", albo kanclerz XX-wiecznej Germanii (III Rzeszy), który powie "tak, ale zabijanie Żydów, Cyganów, a za jakis czas Słowian, jest nie tylko w porządku, ale jest koniecznością". Oni wyrażają też swoje opinie i ich opinie są - obiektywnie - dokładnie tyle samo warte, co nasza opinia o niemordowaniu.

Historia jest pełna takich "cesarzy" i "kanclerzy". Oczywiście, jesteśmy przekonani, że nasza zasada "niemordowania" jest lepsza, doskonalsza, a ci, którzy chcą mordować niewinnych ludzi, to barbarzyńcy. Jednak to tylko nasze złudzenie. Uważamy tak wyłącznie dlatego, że ... zgadzamy się z naszą opinią na temat mordowania. Natomiast OBIEKTYWNIE nigdy nie udowodnimy, że mamy rację i niemordowanie jest "lepsze" od mordowania.

Powtarzam: każda ludzka opinia jest - obiektywnie - tyle samo warta. Nikt nie jest w stanie posiadać opinii ze swej natury doskonalszej od opinii innych ludzi. Bo jedynym kryterium oceny opinii są inne opinie. Nie istnieje obiektywne weryfikowanie opinii. Jest to niemożliwe z punktu logiki, bo opinie w dziedzinie etyki nie podlegają kryterium prawdy i fałszu.

Istnieje tylko jeden, jedyny sposób na pokonanie tego najtrudniejszego dylematu, wymagającego zmiany statusu reguły etycznej z opinii w niepodważalny pewnik: potrzebny jest PONADLUDZKI autorytet i niezbędna jest wiara w jego istnienie.

I wtedy pojawia się potrzeba, wręcz niezbędność istnienia BOGA.

TYLKO wtedy, gdy uznajemy istnienie Boga jako źródła etyki, to etyka ta - z Boskiego nadania - jest aksjomatem i stoi na pewnych podstawach. Tylko wtedy, gdy pojawia się "autorytet nie z tego świata", autorytet transcendentny, czyli SPOZA układu (spoza świata ludzkiego), oraz TYLKO wtedy, gdy jednocześnie uznajemy ten autorytet, możliwe jest postawienie etyki na solidnej podstawie.

Jest bardzo trudnym procesem to uznanie istnienia transcendentnego autorytetu, którego słowa na tablicach przyniesionych przez Mojżesza - słowa o zakazach mordowania, kradzieży, składania fałszywego świadectwa, cudzołożenia (itd) - uznajemy za niepodważalne.

Wymaga to wiary.

Ale to nie jest zaskoczenie: uznanie istnienia Boga po prostu wymaga wiary.

Jednak zapamiętajmy, że brak powszechnego spełnienia tego warunku w praktyce oznacza, że zawsze mogą pojawić się ludzie, którzy uznają mordowanie NAS za etycznie w porządku, według ICH etyki. Z jakiejkolwiek przyczyny i kimkolwiek jesteśmy.

Wymordują nas w pełnej zgodzie ze swoimi sumieniami.

Bo taka będzie ich opinia na temat etyczności mordowania nas.

I postąpią zgodnie z nią.

Tak jak mordowani byli Tutsi w Rwandzie, ukraińscy chłopi za Stalina, oficerowie polskiej armii w Katyniu, ludzie z klasy średniej w Kambodży Pol Pota, Żydzi w okupowanej przez Niemców Europie, czy chrześcijanie i jazydzi na obszarach zawładniętych przez armię ISIS, której członkowie są nierzadko religijnymi fanatykami, ale w Boga nakazującego "nie morduj" na pewno nie wierzą.

 

 

Maj 2018

 

----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Uwaga: artykuły zamieszczane w dziale "Opinie" nie reprezentują stanowiska Forum Żydów Polskich, a jedynie wyrażają poglądy ich autorów.

   ----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Polecane