Nie wolno dopuścić do tego, żeby skojarzeniem z Holokaustem stała się awantura o pieniądze po pomordowanych!

Nie wolno dopuścić do tego, żeby skojarzeniem z Holokaustem stała się awantura o pieniądze po pomordowanych! Paweł Jędrzejewski

 

Rekompensaty za własność należącą do Żydów, ofiar Holokaustu, dotyczą dwu sytuacji: 

- Własność, której spadkobiercy i ich następcy żyją, powinna być zwrócona lub zrekompensowana na równych zasadach nie tylko Żydom, ale wszystkim, którzy mają do niej prawo - niezależnie, do jakiej grupy etnicznej czy religijnej należeli. Nie ma tu żadnych etycznych i prawnych dylematów. Jest natomiast zaniedbanie ze strony państwa polskiego.

- Wypłacanie rekompensat za własność żydowską, wobec której nie ma spadkobierców, budzi poważne zastrzeżenia etyczne i prawne. Na tej własności jest krew pomordowanych. Państwo polskie uzyskało ją nieintencjonalnie, wbrew swojej woli. Istnieją jednak organizacje, które intencjonalnie chcą tę własność przejąć. Może to doprowadzić do gorszącego konfliktu. Jest jednak sposób na jego uniknięcie.

...


Obie izby reprezentantów Stanów Zjednoczonych przegłosowały ustawę numer 447, a prezydent Trump ją podpisał. Ustawa ta zobowiązuje Departament Stanu do stałego monitorowania i raportowania na temat zwrotu własności należącej do Żydów, która została po Zagładzie przejęta - na różne sposoby - przez instytucje państwowe. Niekorzystne raporty na ten temat będą mogły stać się podstawą do nacisków (np. dyplomatycznych) na państwa, które nie wywiązują się z restytucji majątków w sposób zgodny z postanowieniami i duchem Deklaracji Terezińskiej z roku 2009. Pod tą Deklaracją znajdują się podpisy przedstawicieli blisko 50 państw biorących udział w Konferencji w Pradze, w tym podpis szefa polskiej delegacji - Władysława Bartoszewskiego. Jest w niej mowa o "naprawieniu konsekwencji bezprawnych przejęć majątków, takich jak konfiskaty, wymuszone sprzedaże i sprzedaże pod przymusem, które stanowiły element prześladowań tych niewinnych ludzi i grup, z których olbrzymia większość zmarła nie pozostawiając spadkobierców".

Ponieważ największa liczba Żydów europejskich mieszkała do czasów Holokaustu w Polsce, wiadomo, że amerykańska ustawa, podobnie jak Deklaracja Terezińska, dotyczą w przede wszystkim Polski. I chodzi o własność indywidualną, bo sprawy związane z majątkiem gmin żydowskich i ich zwrotem już od dawna reguluje - z sukcesem - ustawa z dnia 20 lutego 1997 o stosunku Państwa do gmin wyznaniowych żydowskich w RP.

Są dwa najważniejsze aspekty tej nowej sytuacji, którą ukształtowało uchwalenie ustawy 447.

1. Sprawa restytucji własności, której spadkobiercy istnieją.

2. Sprawa restytucji własności pozbawionej spadkobierców.

 

ad. 1. Mijają lata, a państwo polskie - od roku 1989 - nie rozwiązuje na drodze ustawy zagadnienia zwrotu własności przejętej w sposób nielegalny lub niesprawiedliwy. I nie mam tu wcale na myśli wyłącznie własności należącej do polskich obywateli, którzy byli Żydami, ale własność wszystkich obywateli jej pozbawionych - bez względu na ich przynależność narodowościową, kulturową lub religijną. Walec historii przetoczył się przez Polskę i dokonana została gigantyczna kradzież. Bezprecedensowy rabunek. Władze okupacyjne (niemieckie i sowieckie), a następnie narzucone siłą i podstępem władze komunistyczne okradły ogromną liczbę polskich obywateli z ich własności.

Państwo polskie po odzyskaniu niepodległości nawet połowicznie nie naprawiło tych krzywd.

Trzeba bardzo mocno podkreślić, że to już nie komunistyczna i zniewolona Polska, ale Polska wolna i demokratyczna przechodzi do historii jako państwo, które nie potrafiło rozwiązać tego wielkiego problemu - prawnego, ale także - przede wszystkim - etycznego. Taka ustawa (o reprywatyzacji) została uchwalona, ale zawetował ją prezydent Kwaśniewski w marcu 2001 roku.

Brak ustawy powoduje, że próby odzyskiwania własności wymagają specjalnych starań - kosztownych, skomplikowanych, czasochłonnych - ze strony wszystkich ludzi (lub ich spadkobierców), najpierw okradzionych przez Niemców, a później - przez komunistyczne państwo. Nikt niczego nie ułatwia pokrzywdzonym. Wręcz przeciwnie - odzyskiwanie skradzionej, zrabowanej własności odbywa się z wszystkimi biurokratycznymi utrudnieniami. 

Dlatego nie sposób nie zgodzić się ze słowami Deklaracji Terezińskiej: "Uważamy, że ważne jest, tam gdzie nie zostało to jeszcze skutecznie osiągnięte, zajęcie się prywatnymi roszczeniami ofiar Holokaustu dotyczącymi nieruchomości byłych właścicieli, spadkobierców lub ich następców, w drodze albo restytucji in rem albo rekompensaty, tak jak to będzie właściwe, w sprawiedliwy, wszechstronny i niedyskryminacyjny sposób, zgodny z prawem krajowym i odpowiednimi regulacjami, jak również umowami międzynarodowymi. Proces takiej restytucji lub rekompensaty powinien być szybki, prosty, dostępny, transparentny i ani uciążliwy ani kosztowny dla osoby występującej z roszczeniem; (...)"

Jednak koniecznie trzeba w tym miejscu zaznaczyć: to MUSI DOTYCZYĆ WSZYSTKICH pokrzywdzonych właścicieli i ich spadkobierców. Wszystkich roszczeń, a nie jedynie "prywatnych roszczeń ofiar Holokaustu". Prawo do odzyskania zrabowanej własności musi być ponad rasą, religią, etnicznością. Ustawa reprywatyzacyjna lub jakiekolwiek przepisy wykonawcze dotyczące sposobu odzyskiwania własności lub otrzymywania za nie rekompensat MUSZĄ być jednakowe dla wszystkich.

ad.2. Problematyczna jest natomiast restytucja własności pozbawionej spadkobierców. W Deklaracji Terezińskiej czytamy: "Wiemy, że w niektórych państwach majątek, dla którego nie ma spadkobierców, mógłby służyć jako podstawa do spełnienia potrzeb materialnych znajdujących się w potrzebie ofiar Holokaustu i zapewnienia ciągłej edukacji o Holokauście, jego przyczynach i konsekwencjach." Jak widać, jest to podane w formie ogólnikowej sugestii.

W ustawie 447 wygląda to już bardziej zobowiązująco: "Sekretarz Stanu przedstawia raport odpowiednim komitetom Kongresu, który ocenia i opisuje (...) pod kątem zgodności z założeniami i celem Konferencji [Terezińskiej] (...) w tym z: (...) W przypadku mienia pozbawionego spadkobierców, zapewnienia majątku lub rekompensaty w celu pomocy potrzebującym ofiarom Holocaustu, w celu wspierania edukacji o Holokauście oraz w innych celach".

Oznacza to, że jakieś organizacje, które same nadały sobie takie uprawnienia, będą występowały w imieniu zamordowanych ludzi, aby uzyskać pieniądze, które będą przeznaczane także na niesprecyzowane cele ("oraz w innych celach"). 

Otwiera się tu "Puszka Pandory". Według polskiego prawa własność obywateli polskich bez spadkobierców przechodzi na skarb państwa lub staje się własnością gminy. Zamordowani ludzie byli polskimi obywatelami. Z drugiej strony, wymordowanie całych rodzin na tak potworną skalę, jak miało to miejsce w czasie Zagłady, przekracza wyobraźnię tego prawa. Jednocześnie nie ma precedensu dziedziczenia "na podstawie pochodzenia". Dlaczego więc amerykańscy Żydzi z roku 2018 mają otrzymać do swojej dyspozycji rekompensaty za majątki polskich Żydów wymordowanych przed 75 laty, aby je przeznaczać na pomoc "potrzebującym ofiarom Holocaustu" (gdzie są pieniądze na ten cel z Niemiec?), edukację i "inne cele"? Dlaczego jednak z tej potwornej zbrodni, jaka była Zagłada, miałoby ostateczną korzyść odnieść państwo polskie? Z kolei z jakiej racji za profity uzyskane w efekcie niemieckich zbrodni na Żydach przez pokolenie dziadków, mają płacić obecni trzydziestolatkowie, skoro majątek ten liczony w obecnych cenach jest wart o wiele więcej niż w cenach obowiązujących w czasach, gdy został przejęty?

Skomplikowane pytania etyczne splatają się tu w obrzydliwy węzeł - najobrzydliwszy jak tylko można sobie wyobrazić - z rachunkiem ekonomicznym.

Bo najważniejsze pytanie brzmi: dlaczego KTOKOLWIEK ma odnieść JAKĄKOLWIEK korzyść z tego, że miliony niewinnych ludzi zostały zamordowane?

Nie wolno zapominać: na tych pieniądzach jest ich krew.

W tym momencie podkreślić trzeba jednak zasadniczą różnicę pomiędzy państwem polskim a amerykańskimi organizacjami: państwo polskie uzyskało tę korzyść nieintencjonalnie. Wbrew sobie. Zaatakowane i zniewolone. Amerykańskie organizacje chcą te "krwawe" pieniądze przejąć całkiem świadomie. Taką mają intencję. 

Pod względem moralnym to wielka różnica.

Ogólnie, obecny stan rzeczy źle wróży dalszemu rozwojowi sytuacji.

I nie sumy są tu przerażające, choć mowa jest o miliardach dolarów. Przecież wyłudzenia VAT w ostatnim dziesięcioleciu pozbawiły państwo polskie około 200-250 mld złotych i Polska istnieje nadal i prosperuje znakomicie.

Martwi i przeraża ten nadciągający spór, bo kłótnia o pieniądze ostatecznie i trwale pogorszy polsko-żydowskie relacje. A dla ludzi, który dziś mają po 15 czy 20 lat, Holokaust będzie się na resztę życia kojarzył przede wszystkim z wielką, gorszącą awanturą o pieniądze po wymordowanych.

Nie wolno do tego dopuścić!

Dlatego uważam, że państwo polskie powinno rekompensować własność wymordowanych polskich obywateli Żydów nie poprzez wypłacanie odszkodowań samozwańczym organizacjom, których związek z pomordowanymi polskimi obywatelami jest czysto umowny. Powinno natomiast przeznaczać je na opiekę na żydowskimi cmentarzami, synagogami i innymi zachowanymi świadectwami obecności Żydów, na różne formy pomocy dla żydowskiej społeczności, jeszcze staranniejsze utrzymywanie miejsc pamięci Holokaustu (obozy Zagłady). A także - co szczególnie ważne - prowadzoną z rozmachem i przy współpracy z Jad Waszem transparentną, szeroko pojętą i stałą edukację, w tym finansowanie wycieczek dla młodzieży izraelskiej, oraz żydowskiej i nieżydowskiej młodzieży z innych państw, które zapoznawałyby ją nie tylko z miejscami, w których Żydzi byli mordowani, ale także z krajem, w którym przez stulecia żyli z własnego wyboru.

Ofiarami Holokaustu byli polscy obywatele, a nie amerykańscy. Polska jest najwłaściwszym miejscem do poważnej edukacji o Holokauście i historii tysiącletniej obecności narodu żydowskiego w tej części Europy. Te pieniądze potrzebne są tutaj, a nie w USA. Przekazywanie ich organizacjom amerykańskim, zamiast zużytkować je tutaj, jest bezsensowne.

Poza tym, państwo ma nie tylko płacić, ale także działać.

 

13 maja 2018

 

----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Uwaga: artykuły zamieszczane w dziale "Opinie" nie reprezentują stanowiska Forum Żydów Polskich, a jedynie wyrażają poglądy ich autorów.

   ----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Polecane