Czy kolaboracja, o której pisze Kutz, rzeczywiście "nie podlega ocenie moralnej"?

Czy kolaboracja, o której pisze Kutz, rzeczywiście "nie podlega ocenie moralnej"? Paweł Jędrzejewski

 

Kazimierz Kutz w artykule w GW (Ktoś nieopatrznie wrzucił granat w żydowskie piekło, które jest także piekłem naszym) zamieszcza - na marginesie głównego tematu, który świadomie pomijam - stwierdzenia etycznie niepokojące

Pisząc o Zagładzie, zauważa: "Większość zabijanych to byli nasi Żydzi, obywatele II RP. Mieli status skazanych na śmierć i ich kolaboracja z hitlerowcami – jaka by nie była – ma inny kontekst moralny. Nie podlega ocenia moralnej, bo człowiek skazany na piec krematoryjny ma prawo do walki o życie wszelkimi dostępnymi środkami."

Kolaboracja z hitlerowcami "jaka by nie była" (!?), a więc każda, a skoro każda, to łącznie z próbami ratowania swojego życia za cenę życia innych niewinnych ludzi (a taka była przecież kolaboracja np. żydowskiej policji w gettach), "nie podlega ocenie moralnej"!? Tak najwyraźniej uważa Kazimierz Kutz, uzasadniając to stwierdzeniem, że "człowiek skazany na piec krematoryjny ma prawo do walki o życie wszelkimi dostępnymi środkami". 

To zdanie stawia na głowie znany nam od tysiącleci uniwersalny system moralny, cofa nas do czasów sprzed etyki wywodzącej się z Biblii Hebrajskiej. Etyki najpierw żydowskiej, a później chrześcijańskiej. Ogłasza na nowo zasady, które w polskiej tradycji nazywa się potocznie "moralnością Kalego". Oto bowiem według nich człowiek, który ma zostać zamordowany, może zdradzać i wydawać innych na śmierć, służyć mordercy, nawet sam mordować i Kazimierz Kutz zdaje się twierdzić, że ma do tego prawo, bo współpraca z tymi, którzy planują go zamordować, służenie im, to "walka o życie". Błąd nie tkwi w stwierdzeniu "ich kolaboracja ma inny kontekst moralny", bo rzeczywiście żydowska kolaboracja z mordercami Żydów miała wyjątkowy, skrajny kontekst moralny. Błąd tkwi w sformułowaniu "wszelkimi dostępnymi środkami". Jeszcze precyzyjniej: w słowie "wszelkimi". 

A przecież właśnie tradycja etyki żydowskiej przeczy takiemu podejściu. Czytamy w słynnej przypowieści sprzed blisko dwóch tysięcy lat: „Gdy do rabina Rawy przybył człowiek z pytaniem: 'Co mam zrobić? Zarządca miasta nakazał mi zamordować niewinnego człowieka i ostrzegł mnie, że jeżeli tego nie uczynię, rozkaże mnie zabić. Czy mogę zamordować kogoś, aby ocalić swoje życie?' Rabi odpowiedział: 'Pozwól, aby cię zabito, a nie zabijaj tego człowieka. Kto powiedział, że twoja krew jest czerwieńsza? Może krew tego człowieka jest bardziej czerwona?' ” (Talmud, Sanhedryn 74a, Pesachim 25b).

Wielki rabin Josef Karo, argumentuje w Kessef Miszne, że prawo zakazujące Żydowi ocalenia własnego życia poprzez popełnienie morderstwa, zostało otrzymane przez Mojżesza na Synaju i przekazywane przez tysiąclecia tradycją ustną. 

Moglibyśmy zgodzić się z autorem, gdyby twierdził, że w ocenie żydowskich kolaborantów wymagana jest najdalej posunięta ostrożność, ale to, co robi autor, wydaje się być bardzo niebezpiecznym aprobowaniem całkowitej dehumanizacji ofiar morderczego totalitaryzmu wedle reguły "Im wszystko wolno, bo są skazani na śmierć". Nie wyrażali zgody na takie podejście ani austriacki psychiatra, więzień Auschwitz, Viktor Frankl w swojej słynnej książce "Człowiek w poszukiwaniu sensu", ani Borowski w swoich opowiadaniach oświęcimskich, ani Herling-Grudziński w ostatnim opowiadaniu z cyklu "Inny świat" - "Epilog. Upadek Paryża", w którym człowiek ratujący swoje życie kosztem życia współwięźniów, nie ma prawa do wybaczenia, zrozumienia i współczucia.

Wiemy, że totalitarny system Zagłady odhumanizowywał swoje ofiary, czyniąc z nich współuczestników zbrodni. Ale co innego wiedzieć, a co innego twierdzić, że współuczestnictwo w tej zbrodni "nie podlega ocenie moralnej", czyli de facto je usprawiedliwiać. Usprawiedliwiać nie wolno.

To, co pisze Kutz, może być odczytywane - nawet jeśli wbrew intencjom autora - jako uznanie, że "moja krew" jest zawsze "czerwieńsza" (bo jest moja!) od krwi każdego innego człowieka.

 

18 czerwca 2018

 

----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Uwaga: artykuły zamieszczane w dziale "Opinie" nie reprezentują stanowiska Forum Żydów Polskich, a jedynie wyrażają poglądy ich autorów.

 

 ----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Polecane