Antysemicka gazeta w Sejmie: to nie powinno trwać ani chwili dłużej!

Antysemicka gazeta w Sejmie: to nie powinno trwać ani chwili dłużej! Paweł Jędrzejewski

To, że w kiosku z prasą należącym do spółki RUCH S.A., a znajdującym się na terenie Sejmu, można kupić antysemicką gazetę, jest skandalem. 

W Polsce nie istnieje cenzura prewencyjna i jeśli publikowane treści nie naruszają prawa, sprzedawanie takiej "literatury" jest legalne. A to, że treści naruszają prawo, musi być stwierdzone wyrokiem sądowym.  To kwestia wyroku, a nie opinii.

I to jedna strona medalu.

Ale jest jeszcze druga: punkt sprzedaży gazet nie ma obowiązku sprzedawania wszystkiego, co ukazuje się na rynku. Ktoś podejmuje personalną decyzję: "sprzedajemy takie i takie tytuły".  Albo robi to konkretny "agent" RUCHU, albo ktoś w centrali tego przedsiębiorstwa. 

Więc ktoś podjął tu decyzję o przyjmowaniu do sprzedaży tego konkretnego tytułu i następnie ktoś, własnymi rękoma, położył go w widocznym miejscu po to, żeby go sprzedawać i na jego sprzedaży zarabiać.

RUCH S.A. uzyskał zezwolenie na uruchomienie punktu sprzedaży na terenie Sejmu. Potrzebował pomieszczenia. Odpowiedni urząd sejmowy (Kancelaria Sejmu?)  to pomieszczenie do sprzedaży udostępnił i pobiera za to jakąś opłatę.

Czyli wychodzi na to, że polski Sejm - pośrednio - zarabia na sprzedaży antyżydowskich publikacji.

Fakt, że pisemko Leszka Bubla, zdecydowanie z wyraźną obsesją antyżydowską, jest legalne, nie oznacza, że nie jest obrzydliwe, kłamliwe, notorycznie podające fałszywe informacje i uprawiające propagandę skierowaną na  budowanie nienawiści wobec Żydów.

To, że coś jest legalne, nie oznacza, że jest moralne. 

Takiej publikacji nie powinno być na terenie Sejmu, ponieważ jej obecność sugeruje, że te treści Sejm - jako instytucja reprezentująca, jak żadna inna, wszystkich obywateli RP - co najmniej toleruje, a może nawet patrzy na to przychylnym okiem.

Obecność antysemickiej publikacji w Sejmie jest skandalem, bo nie zapominajmy ani na chwilę, że antysemityzm to nie jest żaden "jeden z poglądów", ale złowroga ideologia, która ma na sumieniu miliony pomordowanych, niewinnych ludzi. I fakt, że pismo Bubla jest prymitywne i reprezentuje antysemityzm przeznaczony dla prymitywnego adresata, niczego tu nie zmienia.

Tak trzeba to postrzegać - bez "owijania w bawełnę": w polskim Sejmie jest obecna i wystawiana na sprzedaż ludobójcza ideologia.

Nie wiem, jak mogło do tego dojść, ale wiem, że to nie powinno trwać ani chwili dłużej.

 

15 marca 2019

Polecane