Tylko Lola

Tylko Lola Jarosław Kamiński

Miała wszystko: urodę, figurę, świetną pracę w telewizji, powodzenie u mężczyzn i… żydowskie korzenie. Nina. Nina Molska vel Moel.

 

“Wyszło żydło z worka…” - tak mawiali niektórzy w pamiętnym 1968 roku w Polsce. Nikczemnicy; być może ci sami, którzy w czasie wojny w walczącym getcie widzieli jedynie “smażących się Żydków”.

 

1967 rok - preludium do Marca ‘68 - antysemickie wprawki, gamy. Ich ofiarą padają Nina i jej ojciec. Oboje tracą pracę. Ona po niewinnej imprezie w telewizji, na której świętowanie “rozejmu” pomiędzy koleżanką i jej chłopakiem “pomylono” z rozejmem na Bliskim Wschodzie. Preteksty, pomówienia, pozory…

 

Oboje różnie “radzą sobie” z żydostwem. Nina wypiera pochodzenie, ucieka od prawdy. Jej ojciec - Michał pije i baluje, żeby zapomnieć. On, który uciekł od korzeni, zasymilował się na przekór bliskim. Co za ironia! To właśnie jemu komunizm “zwraca” przeszłość.

 

System nie lubił wielu: ziemian, arystokratów, fabrykantów, kleru, zamożnych chłopów, drobnych prywaciarzy, Żydów. Prawie każdy musiał mieć się na baczności.

 

Nawet te, które z nim współpracowały. Roma, Lola, Lidia i Ela. Komunistki z krwi i kości, lub… karierowiczki, którym dano - typową w tamtych czasach - szansę: “nie matura, lecz chęć szczera zrobi z ciebie bohatera”. Nadgorliwe, lub leniwe tak bardzo, że gotowe innym podłożyć nogę, byle tylko ocalić własny stołek. Zdradzające towarzyszki, lub zbyt głupie na snucie intryg, a więc podwójnie niebezpieczne - przez swoją bezmyślność połączoną z podporządkowaniem.

 

Motywacje poglądowo-zawodowe przeplatają się z osobistymi. Podziw, miłość, zazdrość, nienawiść, związki, które w tamtych czasach trzeba było ukrywać.

 

Jarosław Kamiński z wielkim psychologicznym znawstwem kreśli niejednoznaczne portrety kobiet uwikłanych w reżim. Na przykładzie zwykłych, ludzkich historii (fikcyjnych, z autentycznym kluczowym wydarzeniem) przybliża czasy, o których myślimy ze strachem i niesmakiem.

 

Ów strach i niesmak potęguje polska rzeczywistość. Ustawa o IPN w pięćdziesiątą rocznicę Marca ‘68? Brawo my!

 

Aleksandra Buchaniec-Bartczak

Dzięki uprzejmości Wydawnictwa W.A.B.

 

Polecane