Szachy ze śmiercią

Szachy ze śmiercią John Donoghue

Bohater nr 1 - Emil Clément - zegarmistrz i mistrz szachowy. Ocalony z Holokaustu Żyd. Bohater nr 2 - Paul Meissner - ksiądz, niegdyś SS-Obersturmführer w Auschwitz. Bohater nr 3 - Wilhelm Schweninger - reprezentant Niemiec na turnieju Światowej Federacji Szachowej, przeciwnik Emila Clémenta.


Wszystkich mężczyzn łączy przeszłość - wojenna, obozowa, szachowa. Spotykają się po latach w Amsterdamie. Przypadkowo i nieprzypadkowo - w dużej mierze z inicjatywy umierającego na białaczkę Meissnera. Choć nie selekcjonował transportów na rampie, nikogo nie pobił, nie zabił, a w końcu przeszedł duchową przemianę, to jednak był trybikiem w morderczej machinie III Rzeszy. Wciąż męczą go wyrzuty sumienia, choć uratował życie nie tylko Emila, także jego żony Rosy.

Emil jest zgorzkniały, sfrustrowany. Przeżyć Auschwitz to jeszcze nie wszystko. Zginęła jego matka i dwóch synów; przyjaciel, z którym dzielił pryczę i którego nie udało mu się uchronić od śmierci. Paul Meissner pragnie, by wreszcie wybaczył sam sobie.


W Auschwitz odbywały się turnieje szachowe. Królewska gra miała podnieść morale załogi obozu, odciągnąć myśli od stresującej “pracy”. W szachy grali także więźniowie, a jeden z nich - Emil Clément szybko zyskał sławę niepokonanego. Meissner postanowił to sprawdzić, organizując rozgrywki mieszane: więzień Żyd contra oficer SS. Iście szatański pomysł! W dodatku każdorazowo stawką w grze było życie innego więźnia, na wypadek gdyby Emil zechciał oddać wygraną przeciwnikowi.


To nie mogło zdarzyć się naprawdę! Powieść Donoghue podkreśla absurdy takich miejsc, jak Auschwitz, które “całe są zaprzeczeniem. Każdy aspekt życia tutaj jest sprzeczny z tym, jak wygląda życie za drutami. Nie możemy oceniać tego, co się tu dzieje, przez pryzmat zasad cywilizowanego społeczeństwa.”


Motyw przewodni książki - gra w szachy niezwyciężonego więźnia Żyda z oficerami SS to symbol rychłej przegranej Niemiec (wojenna akcja toczy się w 1944 roku) i upadku idei “rasy panów”.


John Donoghue potwierdza szereg prawd: nie ma dobrych i złych narodów, są tylko dobrzy i źli ludzie; noszenie znaczka SS w klapie marynarki nie wyklucza bycia przyzwoitym człowiekiem; w najczarniejszej godzinie życia jest nadzieja i może przyjść ocalenie; przebaczanie innym, ale przede wszystkim sobie wyzwala.


Co zrobicie, gdy na koniec dodam, że “Szachy ze śmiercią” trzymają w napięciu od pierwszej do ostatniej strony?


Aleksandra Buchaniec-Bartczak

Dzięki uprzejmości Wydawnictwa Świat Książki.

 


Polecane