Rutka

Rutka Zbigniew Białas

Gdyby przeżyła wojnę, 12 czerwca obchodziłaby 89-te urodziny.

 

Rutka Laskier, zwana czasami będzińską, lub polską Anną Frank. Podobieństw jest wiele: data urodzenia, żydowskie pochodzenie, uroda, energia, talent literacki, ocalały pamiętnik.

 

Pamiętnik pisany w mrocznych dniach, a przecież pełen życia i spraw ważnych dla kilkunastoletniej dziewczynki. Chłopcy, uczucia, pierwsze pocałunki… Pamiętnik pisany w getcie, ukryty w szparze między schodami - miejscu wskazanym Rutce przez właścicielkę domu.

 

Stanisława Sapińska odnalazła zeszyt po wojnie. Kilkadziesiąt lat później dowiedział się o nim cały świat i… bodaj najważniejsza na tym świecie osoba - przyrodnia siostra Zahava.

 

Zbigniew Białas zbeletryzował historię Rutki - od selekcji będzińskiej społeczności żydowskiej na stadionie “Hakoach”, aż do chwili śmierci w komorze gazowej Auschwitz.

 

Zginęła tuż po przybyciu do obozu, czy kilka miesięcy później? Autor przyjął tę drugą wersję, opartą na wspomnieniach świadka. Ponoć sam Mengele dostrzegł urodę Rutki i wyrwał ją z szeregu osób przeznaczonych do gazu. Niestety, zachorowała na tyfus.

 

Pan profesor bardzo zgrabnie to wszystko opisał. Zgrabnie i wzruszająco, na pewno jednak nie ckliwie. Na kartach książki pojawiają się także inne autentyczne postaci, przybliżające i ożywiające tamte czasy: Frumka Płotnicka - działaczka ruchu oporu, współorganizatorka powstania w będzińskim getcie; Alfred Rossner - niemiecki przemysłowiec, który pomagał Żydom; Mojżesz Merin - wysoko postawiony urzędnik Judenratu, zwolennik idei ocalenia przez pracę, przeciwnik ruchu oporu.

 

“Rutkę” Białasa powinno się sprzedawać w pakiecie z oryginalnym pamiętnikiem Rutki. To piękne dopełnienie, więcej - domknięcie historii raptem kilkumiesięcznych zapisków.

 

- Chciałabym, żeby to po mnie zostało - powiedziała Stasi.

 

Gdyby przeżyła wojnę, 12 czerwca obchodziłaby 89-te urodziny. Dzięki pamiętnikowi, filmom dokumentalnym, a teraz także książce Zbigniewa Białasa będzie żyć wiecznie.

 

Aleksandra Buchaniec-Bartczak

Dzięki uprzejmości Wydawnictwa mg.

 

Polecane