Mentalista Hitlera

Mentalista Hitlera Gervasio Posadas

Czytanie w myślach, podróż w czasie, jasnowidzenie - oto trzy najpopularniejsze, najbardziej pożądane super moce.

 

Czy może być coś straszniejszego, niż znajomość daty i okoliczności własnej śmierci? Marzymy o super mocach, a czasami wystarczy uruchomić zwykłą ludzką wyobraźnię. Może jeszcze dorzucić garść empatii.

 

Nic z tego. Niezdrowa ciekawość, pogoń za sensacją, naiwność, rozpacz sprawiają, że wszelkiej maści okultyści, wróżbici, magowie mają się dobrze. Zdrowy rozsądek, odpowiedzialność za własne życie przegrywają ze szklaną kulą, talią kart, seansem spirytystycznym. Tak było, jest i będzie.

 

Było. W Berlinie lat 30-tych XX wieku, gdzie toczy się akcja powieści Gervasio Posadasa. Tytułowy mentalista to Erik Jan Hanussen - postać autentyczna. Prorok czy szarlatan?

 

Jednego odmówić mu nie można - sprytu i inteligencji. Wszak wodził za nos największych swojej epoki. Bazował na nowinkach technicznych i pomocy zaufanych, dobrze opłacanych asystentów; własnej spostrzegawczości i latami trenowanej pamięci. Stosował system podsłuchów, a także specjalny szyfr, za pomocą którego komunikował się z krążącymi wśród widowni pomocnikami.   

 

Niezwykła pewność siebie, hipnotyzujący wpływ na innych, manipulowanie jednostkami, panowanie nad tłumem - to wspólne cechy Hanussena i… Hitlera. Obaj mieli wielu wrogów, jeden z nich mniej szczęścia.

 

Spirytysta, który przepowiedział dojście Hitlera do władzy i pożar Reichstagu powinien zasłużyć sobie na wdzięczność nazistów. Trudno powiedzieć co, lub kto mu zaszkodził. Żydowskie pochodzenie, zazdrośnicy z otoczenia Wodza, sam Wódz?

 

Jego ciało znaleziono w lesie.

 

Czy może być coś straszniejszego, niż znajomość daty i okoliczności własnej śmierci? Erik Jan Hanussen nie znał. Był tylko zręcznym oszustem, przez kilka lat wykorzystującym swoją dobrą passę.

 

Gervasio Posadas zapełnia strony powieści wieloma historycznymi postaciami, co czyni z niej rzetelnie zbeletryzowaną biografię, w której miło zatopić się przez kilka z rzędu wieczorów. Z dreszczem ekscytacji biegnącym po plecach.

 

Aleksandra Buchaniec-Bartczak

Dzięki uprzejmości Wydawnictwa Rebis.

 


Polecane