Mazel tow

Mazel tow J.S. Margot

Każda zamknięta społeczność intryguje. Dlatego J.S. Margot wygrywa samym tematem swojej książki. Gdy do tego dorzucimy jeszcze autentyczność opisywanych wydarzeń - otrzymamy nader smakowitą całość.

 

Autorka weszła (dosłownie i w przenośni) do ortodoksyjnego żydowskiego domu jako korepetytorka dzieci Państwa Schneider. Niewierząca “lewaczka”, pozostająca w wolnym związku z Irańczykiem oczywiście nie była idealną kandydatką. Problem polega na tym, że jedyną. Ostatnią w korowodzie studentów i studentek podejmujących ową pracę i jeszcze szybciej z niej rezygnujących.

 

W trakcie rozmowy kwalifikacyjnej J.S. Margot zadano wszystkie możliwe niestosowne pytania. Mocno niestosowne. Dlaczego nie jest zamężna, dlaczego mieszka z wyznawcą islamu, jaką ona wyznaje religię, czy jej rodzice są rozwiedzeni, a rodzeństwo zdrowe...

 

Po tak trudnym i chłodnym wstępie mogło być tylko gorzej, ale… nie było. Autorka skupiła się na swoich zadaniach i dość szybko zyskała sympatię starszych dzieci - Elziry i Jakova. Była dla nich barwnym ptakiem z innego świata - świata, który skrzętnie przed nimi skrywano.

 

Oni dla niej stanowili zagadkę. Eruw, kaszrut, Szabat - to tylko kilka gatunków drzew w gęstym, gęstym lesie Halachy. Usilnie próbowała się w nim nie zgubić.

 

“W tym domu zawsze natykałam się na ten sam problem: gdzie kończy się szacunek i ostrożność, a zaczyna tabu?”

 

Braliście udział w jakimś przypominającym koszmar senny procesie rekrutacyjnym? Spróbujcie zostać korepetytorką dzieci ortodoksyjnych Żydów. Zostać, wytrzymać, zrozumieć, polubić…

 

Światy gojów i ortodoksyjnych Żydów zawsze będą nieprzystawalne. Jak wiele innych światów. Można potraktować je jak wrogie terytorium z zasiekami z drutu kolczastego, lub… tajemniczy ogród, z małą furtką ukrytą w murze. Kluczem do zamka może być życiowa konieczność; na pewno otwartość i ciekawość.

 

Tytuł książki to - nieprzypadkowo - życzenia szczęścia. Dobre słowa są zawsze ponad podziałami.

 

Jednym zdaniem o “Mazel tow” J.S. Margot? Nie taki Żyd / goj straszny, jak go malują!  

 

Aleksandra Buchaniec-Bartczak

Dzięki uprzejmości Wydawnictwa Czarne.

 


Polecane