Lem. Życie nie z tej ziemi

Lem. Życie nie z tej ziemi Wojciech Orliński

Najważniejsze daty polskiej historii XX wieku to także najważniejsze daty biografii Lema. Tak - TEGO Lema - Stanisława Lema od gwiazd. Prywatnie mocno stąpającego po ziemi, owładniętego - jak sam chętnie przyznawał - “Chciwością Mamony”.

 

1939 - wybuch II wojny światowej, która dla Lema będzie podwójną traumą. Ocaleje on, matka, ojciec, kuzyn. Pozostałą część licznej rodziny pochłonie Holokaust. Lem na zawsze “nauczy się”, że żydowskie pochodzenie to pochodzenie niebezpieczne, lub co najmniej niewygodne. Mała-wielka tajemnica, której motyw zakorzeni się także w twórczości Lema, zarówno w utworach fantastycznych, jak i realistycznych.

 

1945 - koniec wojny. Przybycie rodziny Lema do Krakowa. Czy Lem byłby tym samym Lemem, gdyby nie nowe miejsce do życia? Kto wie. Z pewnością mocno wpłynęły nań osoba doktora Mieczysława Choynowskiego i środowisko “Tygodnika Powszechnego”.

 

1956 - odwilż postalinowska, odtajnienie referatu Chruszczowa o zbrodniach Stalina. Pisarze i artyści łapią głębszy oddech. Lem zyskuje sławę dzięki opublikowanemu w “Przekroju” opowiadaniu o sepulkach. Odtąd nie tylko chętnie się go czyta, ale - co ważniejsze - nie wypada nie czytać.

 

W 1961 roku ukazują się trzy powieści: “Solaris”, “Powrót z gwiazd”, “Pamiętnik znaleziony w wannie”. Oto, jak Lem podsumował pracę nad pierwszą z nich - często uważaną za najwybitniejsze osiągnięcie pisarza: “Prawda, że ja tu zesrywając się (...) od 1 czerwca 120 stron napisałem, a i te tylko dlatego jeszcze stołu się trzymają, a sraczem nie żeglują, bom się przeczytać ich bojący.”

 

1968 - nagonka antysemicka. Co wtedy czuł, co myślał Lem Żyd? Podwójne szczęście, że w tym właśnie roku rodzi mu się syn.

 

1981 - stan wojenny. Strach Lema wzmocniony przeszłością. Podwójny, potrójny, niemierzalny. Gdy tylko będzie to możliwe - wraz z rodziną opuści Polskę.

 

W jednym z listów pisał: “I nawet ładny ten świat, tylko cholernie na nim człowiekowi niewygodnie.” A przecież miał domek, samochód, żonę, synka, sławę. Pod koniec życia prorokował we własnym kraju. Taaak, Lemowi się udało.

 

To tyle. W telegraficznym skrócie.

 

Nie przeczytałam żadnej książki Lema, za to tę o Lemie, pióra Orlińskiego jednym tchem. Trudno o lepszą rekomendację biografii obojętnego czytelnikowi bohatera.

 

Aleksandra Buchaniec-Bartczak

Dzięki uprzejmości Wydawnictwa Czarne.

 


Polecane