Kołysanka z Auschwitz

Kołysanka z Auschwitz Mario Escobar

““Przedszkole w Auschwitz” - mówiłam sobie. Czy to okrutny żart? Czy to w ogóle możliwe?” A jednak. Było. Istniało. Dla “uprzywilejowanych” dzieci romskich - królików doświadczalnych doktora Mengele.

 

Kindergarten - zaplecze pseudomedycznych eksperymentów na ludziach i wizytówka obozu na wypadek wizyt oficjeli, kontroli Czerwonego Krzyża.

 

Helene Hannemann nie jest postacią fikcyjną. Kierowała obozowym przedszkolem i starała się poprawić nieznośny byt najniewinniejszych z niewinnych ofiar III Rzeszy. W cieniu krematoryjnych kominów stanęły huśtawki i karuzela. Surrealistyczny widok.

 

Okazuje się, że “można stworzyć oazę na pustyni”, w tym przypadku w błocie Birkenau. Dożywiać, oglądać filmy, malować, śpiewać… “(...) Dopóki dzieci śpiewają, świat wciąż ma szansę na ocalenie.” Tamten nie miał.

 

Przetrzebiony wcześniejszymi selekcjami i “naturalnymi” zgonami obóz romski został zlikwidowany w sierpniu 1944 roku.

 

“(...) matki mają tylko jedną ojczyznę, jedną ideę, jedną rasę: rodzinę.” Helene Hannemann nie zdołała ocalić bliskich, więc poszła z nimi na śmierć. Nawet w Auschwitz człowiek miał wybór. Ona - rodowita Niemka o aryjskiej urodzie większy niż inni. Mogła opuścić obóz, sama. Mogła także do niego nie trafić.

 

Dwa razy powiedziała oprawcom “nie”: w Berlinie, gdy aresztowano jej męża Roma i “mieszane” dzieci, potem w Birkenau. Wszyscy zginęli w komorze gazowej.

 

Helene Hannemann nie pozostawiła dziennika. Zapamiętali ją nieliczni ocaleni świadkowie.

 

Sprawiedliwość nie dosięgła doktora Mengele. Jako zbrodniarz wojenny miał tyle samo szczęścia, co w dzieciństwie, kiedy z każdej zagrażającej życiu sytuacji wychodził obronną ręką. Grał aliantom i łowcom nazistów na nosie. Chroniła go lojalność rodziny, pomoc zwolenników Hitlera w Ameryce Południowej. Jego syn Rolf nigdy nie wydał ojca.

 

Każdy z nas słyszał o Josefie Mengele, tylko nieliczni o Helene Hannemann. Wszystko, co mogło powstać na jej temat to zbeletryzowana biografia. Wspaniały dowód człowieczeństwa i silniejszej od strachu przed śmiercią matczynej miłości.

 

Aleksandra Buchaniec-Bartczak

Dzięki uprzejmości Wydawnictwa Kobiecego.

 


Polecane