Kiedyś byliśmy braćmi

Kiedyś byliśmy braćmi Ronald H.Balson

Maksymę Alfreda Hitchcocka o trzęsieniu ziemi, od którego powinien rozpoczynać się film i nieprzerwanie rosnącym napięciu można także zastosować do książek. “Kiedyś byliśmy braćmi” to niewątpliwie jedna z nich. Bliski autorowi suspens, a także sama fabuła sprawiają, że od książki nie sposób się oderwać, ani przewidzieć jej zakończenia.

 

Na przyjęciu dobroczynnym do Elliota Rosenzweiga - wielkiej “szychy” w świecie polityki i biznesu, a także szczodrego filantropa podchodzi niepozorny Ben Solomon, mierzy weń z pistoletu (jak się później okaże - nienabitego), oznajmiając bez cienia wątpliwości wszystkim zgromadzonym i zamarłym z przerażenia gościom, że to zakłamany hitlerowski kat - SS-Hauptscharführer Otto Piatek.


Oskarżenie wydaje się absurdalne, wszak Rosenzweig to Żyd, w dodatku były więzień KL Auschwitz. Na jego przedramieniu widnieje wytatuowany obozowy numer.


Gdy jeden mężczyzna jest przekonany, że oto właśnie odnalazł Rzeźnika z Zamościa, drugi zleca swoim współpracownikom jego poszukiwania. Dobrze wie, jak krucha bywa reputacja i jak łatwo można jej zaszkodzić. Tylko prawdziwy Otto Piatek zdoła zamknąć ludziom usta, tym bardziej, gdy domniemanemu grozi proces sądowy.


Przyznam, że mam problem z kategoryzacją tej powieści. Sensacja, albo thriller prawniczy to w przypadku debiutu Balsona nieco przyciasne szufladki. Może dlatego, że sensacji i thrillerom nie po drodze z Holokaustem, a to właśnie Holokaust znalazł się w centrum twórczych zainteresowań adwokata z Chicago.


Ocalenie Bena, gehenna jego bliskich, niezachwiana miłość Bena do Hanny, uczucie rodzące się pomiędzy prawniczką Cat i detektywem Liamem, przyjaźń trójki doświadczonych przez życie ludzi, dla których prawda i sprawiedliwość znaczą więcej niż spokój i pieniądze, tropienie nazisty… Każda z tych historii, każdy z tych wątków wciąga i budzi żywe emocje. A wszystko to w jesienno-zimowej oprawie, w cieple ognia z kominka i wspólnie spędzanych świąt.


“Kiedyś byliśmy braćmi” - fikcja literacka tak niewiarygodna, jak niewiarygodne może być tylko samo życie.


Aleksandra Buchaniec-Bartczak

Dzięki uprzejmości Wydawnictwa Świat Książki.

 


Polecane