Hebrajska epigrafika nagrobna w Polsce

Hebrajska epigrafika nagrobna w Polsce Leszek Hońdo

“Tu pogrzebany mąż dostojny i prawy… Tu pochowana niewiasta sumienna w nakazach Boga...” Większość żydowskich inskrypcji nagrobnych brzmi jak poezja. Tylko ten, kto zna język hebrajski, potrafi ją odczytać i docenić. Ale kirkuty odwiedza wiele osób i wiele osób jest nimi zafascynowanych. Jak bardzo? “Hebrajska epigrafika nagrobna w Polsce” może pomóc to zweryfikować.

 

Poważny tytuł, naukowe opracowanie, mnogość hebrajskich cytatów (wszystkie przetłumaczone na język polski) i ani słowa na temat symboliki macew. Kto sięgnie po taką książkę? Kto ją przeczyta do końca?

 

Zaryzykuję stwierdzenie, że może to zrobić każdy. Z zainteresowaniem i pożytkiem dla siebie. Ambitne, a zarazem przystępne pióro - rzadki mariaż w naukowych kręgach. Uporządkowane i przejrzyste omówienie tematu - o to łatwiej. “Hebrajska epigrafika…” spełnia wszystkie cztery warunki. Dodatkowo pozostawia w czytelniku wrażenie “wyższego stopnia wtajemniczenia”. A kto z nas nie lubi się tak poczuć?

 

Autor opisuje poszczególne stałe elementy epitafium - tzw. formularza, rodzaje pisma i sposoby wykonania tekstu, poddawane obróbce materiały, a także bogactwo inskrypcji w przestrzeni żydowskiego cmentarza, nieograniczających się li tylko do nagrobków.

 

Sporo uwagi poświęca zmianom i ewoluowaniu zarówno formy, jak i treści inskrypcji na przestrzeni wieków.

 

Kto wie, czy bodaj nie najciekawsze jest to, co można wyczytać “pomiędzy” gęstymi przykładami lirycznych pochwał zmarłych.

 

Jak przeliczyć datę z kalendarza gregoriańskiego na żydowski i odwrotnie? Jakie (rzadko wskazywane) przyczyny śmierci pojawiają się na macewach? Dlaczego jeden z miesięcy zwany jest “pocieszycielem” i jak należy rozumieć frazę “według rachuby dzieci Izraela”? Czy judaizm dopuszcza ekshumację? Grób Tory - co to takiego? Skoro hebrajska data jest zarazem słowem, to jak uniknąć dat (słów) mających złe skojarzenia?

 

Na zapomnianych kirkutach czas i człowiek niszczy macewy… Wielu inskrypcji już nigdy nie uda się odczytać, a przecież… “tylko zapisane istnieje.” W książkach.    

 

“Hebrajska epigrafika nagrobna w Polsce” dr hab. Leszka Hońdo z Instytutu Judaistyki Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie. Kto po nią sięgnie i kto przeczyta do końca?

 

Sięgnęłam, przeczytałam, polecam.

 

Aleksandra Buchaniec-Bartczak

Dzięki uprzejmości Wydawnictwa Universitas.

 

 

Polecane