Dunbar

Dunbar Edward St Aubyn

To trochę bajka przeniesiona do współczesnego świata. Pamiętacie… król i trzy królewny. Dwie przypochlebiające się ojcu i trzecia, która oświadcza, że kocha go jak zwykłą kuchenną sól. Wszak bez tej pospolitej przyprawy nie ma smaku potraw, choćby najdroższych i najwykwintniejszych.

 

Jeśli nie bajka, niech będzie tragedia. “Król Lear” Williama Shakespeare’a. Brzmi znajomo?

 

Potentat medialny Henry Dunbar także jest nieziemsko bogaty i także ma trzy córki. Abigail i Megan w niecny sposób próbują pozbawić go firmy, prestiżu, majątku; wydziedziczona Florence szczerze kocha ojca i gdy ten nagle znika w tajemniczych okolicznościach, bez wahania rusza na ratunek.

 

Okazuje się, że staruszek nadal ma grono oddanych mu osób; inni (osobisty lekarz, zięć) gotowi są grać z każdym i przeciwko każdemu, byleby tylko osiągnąć własne, jak największe korzyści.

 

Głowa rodziny także jest postacią kontrowersyjną. Geniusz biznesu pozbawiony empatii, bezkompromisowy gracz, świadomy faktu, że “(...) jeśli jego córki były potworami, to on z nich te potwory zrobił.” W sytuacji zagrożenia wolności i zdrowia przechodzi głęboką wewnętrzną przemianę. Pragnie naprawić wyrządzone krzywdy i zacząć wreszcie cieszyć się życiem, które mu pozostało.

 

Bajka, dramat… a przecież to współczesny świat odbija się w literaturze jak w lustrze. Szkoda tylko, że życiowe historie pozbawione są często happy endu i na próżno szukać w nich sprawiedliwości moralnej. Owej żelaznej zasady braci Grimm, że dobro i prawość zawsze zwycięża zło.

 

Żelazo się utlenia, wychodzi rdza...

 

Edward St Aubyn nie po raz pierwszy portretuje ludzką dżunglę w wersji deluxe. Nader trafnie, wszak pisze o tym, co zna z autopsji.

 

“Ile pieniędzy trzeba mieć, by uznać, że już wystarczy?” To proste, a zarazem konfrontujące pytanie Autor kieruje do każdego z nas.

 

Aleksandra Buchaniec-Bartczak

Dzięki uprzejmości Wydawnictwa W.A.B.

 


Polecane