Adolf Hitler. Mój przyjaciel z młodości

Adolf Hitler. Mój przyjaciel z młodości August Kubizek

“Co z nich wyrosło? Ten “pewniejszy” został drobnym, mało znaczącym urzędnikiem gminnym w niewielkim miasteczku w Górnej Austrii, który bawił się trochę w muzykę; ten drugi zaś, którego przyszłość rysowała się podówczas w tak ciemnych barwach, stał obok mnie jako kanclerz Rzeszy.”

 

August Kubizek i Adolf Hitler - przyjaciele z młodych, trudnych, głodnych lat. Łączyła ich miłość do sztuki, prowincjonalny Linz, potem wielki, wspaniały Wiedeń, a w nim zapluskwiony pokój u poczciwej pani Zakreys.

 

Czy przez kilka lat można dobrze poznać człowieka? Z pewnością.

 

Nie zdradzajmy jednak, jaki był młody Hitler i na ile przypominał późniejszego Führera; skupmy się raczej na Kubizku i jego wspomnieniach. A książka to niezwykła, z kilku co najmniej powodów.

 

Nikt inny oprócz Kubizka nie mógł jej napisać, bo nikt inny nie znał młodego Hitlera tak dobrze jak on. Monopolista Kubizek dobrze wykorzystał swoją szansę. Choć wspomnienia z natury rzeczy cechuje subiektywizm, stara się być rzetelny, nie ulegać wpływom otoczenia i powojennej koniunkturze na - z jednej strony potępianie Hitlera, z drugiej dostarczanie pikantnych szczegółów z jego życia. Nie zamierza także rozliczać III Rzeszy.

 

Z kart spisywanych kilkadziesiąt lat później wspomnień wyłania się ten sam poczciwy kompan, który godzinami, acz nie bez przyjemności wysłuchiwał tyrad Adolfa i do końca pozostał jego przyjacielem.

 

Może z wdzięczności za przekonanie ojca, by uzdolniony muzycznie chłopak kształcił się w tym kierunku, porzucając rodzinny zakład tapicerski?

 

Może na przekór powojennemu internowaniu i niekończącym się przesłuchaniom - całej tej denazyfikacji, którą Kubizek przypłacił zdrowiem i utratą pracy?

 

Postrzeganie Hitlera i jemu podobnych jako zwyrodnialców dawno straciło rację bytu. Jakkolwiek strasznie to zabrzmi, oni... po prostu taką mieli pracę, albo tylko wykonywali rozkazy.

 

Czas akcji książki Kubizka to lata 1904 - 1908, a wtedy jeszcze nie było III Rzeszy, Führera i Holokaustu. Jedynie dwaj anonimowi mężczyźni u progu dorosłego życia, towarzysze niedoli, przyjaciele. I tak właśnie trzeba czytać te wspomnienia.

 

Aleksandra Buchaniec-Bartczak

Dzięki uprzejmości Wydawnictwa Vesper.

 

Polecane