"Wybierz życie"

"Wybierz życie" Tora, Dewarim, 30:18

Głęboki wymiar filozoficzny judaizmu nakazuje człowiekowi skupienie się na życiu. Życie jest bowiem najważniejsze; życie jest dobrem; życie jest święte. Nie wolno więc kalać symboliki życia symboliką śmierci, ani naruszać świętości śmiercią. Dlatego właśnie zakazane jest mieszanie w potrawach mięsa (symbolizującego śmierć - jest to przecież fragment martwego zwierzęcia) z mlekiem (symbolizującym życie). Nie wolno też naznaczać aktu seksualnego (kreującego istotę ludzką, a więc symbolizującego życie) znamieniem śmierci (menstruacja jest utratą potencjalnego życia, czyli wydaleniem niezapłodnionego jajeczka). Kohen, który ma dbać bardziej niż inni o świętość, nie może mieć kontaktu ze zwłokami, ani nawet (z nielicznymi wyjątkami) znajdować się na cmentarzu.

Śmierć i życie muszą być oddzielone od siebie, bo w Dewarim czytamy słowa Boga: "Patrz, składam przed tobą dzisiaj życie i dobro, śmierć i zło" i "Świadczę się przed wami dzisiaj niebem i ziemią: życie i śmierć składam przed tobą, błogosławieństwo i przekleństwo; wybierz życie, abyś żył ty, i potomstwo twoje" (30:15, 18). 

Dlaczego tak? Skąd to "namawianie" człowieka do życia? Czyż wybieranie życia nie jest czymś całkiem naturalnym?

Otóż wcale nie jest.

Wybór życia jest naturalny dla istot podporządkowanych wyłącznie instynktowi, czyli dla zwierząt. Człowiek, jako istota podlegająca w znacznym stopniu kulturze a nie naturze, może wybierać śmierć zamiast życia, gdy kultura wmówi mu wyższość śmierci, jej szlachetność - ukształtuje w nim pożądanie śmierci. Jego naturalny instynkt samozachowawczy zostanie wówczas osłabiony lub nawet zniszczony.

Tora zdaje sobie sprawę z tego niebezpieczeństwa i dlatego nakazuje wybór życia, bo dla człowieka - wbrew pozorom - wybór śmierci może być intensywny i pożądany.

Niejednokrotnie w historii ludzkości napotykamy na zjawisko fascynacji śmiercią. Istnieją podstawy, aby uważać, że kultury, które otaczały Hebrajczyków w czasach ogłoszenia Tory, wierzyły właśnie bardziej w śmierć niż w życie. Np. kultura egipska traktowała życie jako jedynie krótką chwilę przed prawdziwą egzystencją, którą otwierał moment śmierci. Życie stanowiło przygotowanie do niej (dowodem może być rozmiar grobowców-piramid i stopień doskonałości mumifikacji zwłok). Natomiast inne ludy sąsiednie składały ofiary z ludzi - własnych dzieci, dając tym dowód działania wbrew naturalnemu instynktowi przetrwania gatunku.

Skoncentrowanie się człowieka na śmierci musi prowadzić do pogardy wobec życia.

A pogarda wobec życia, odrzucenie życia jako wartości, prowadzi do zła, zagłady, zbrodni.

Symbol czaszki (Totenkopf) na czapkach gestapo stanowił ostentacyjny wyraz pogardy wobec życia i fascynacji śmiercią w historii dwudziestowiecznej Europy. Pamiętamy też całkiem niedawne, słynne hasło Hamasu skierowane do Izraela: "Kochamy śmierć bardziej niż wy kochacie życie". Współczesnym dowodem może być chociażby pogarda dla życia, którą wykazują terroryści-samobójcy.

Rachunek jest prosty: im intensywniejsza ludzka wiara w śmierć i lekceważenie wobec życia, tym dłuższa lista zamordowanych, niewinnych ofiar.

Judaizm ma tego świadomość już od tysięcy lat. 

 

24 października 2017

(Paweł Jędrzejewski)