Trzydziestu Sześciu Sprawiedliwych

Trzydziestu Sześciu Sprawiedliwych Do ocalenia świata, do czynienia go wciąż na nowo zasługującym na trwanie, konieczna jest – według tradycji talmudycznej, podań, a także nauk rabiego Abaje – stała obecność w nim trzydziestu sześciu cadikim (sprawiedliwych).

Do ocalenia Sodomy potrzebnych było dziesięciu sprawiedliwych. Zabrakło ich i Sodoma została zniszczona. Awraham nie uratował miasta, ale przekonał Boga do samej idei sprawiedliwych, którzy ratują ogół przed zagładą. Istnieje bowiem niezbędne minimum dobra, poniżej którego istnienie świata nie miałoby sensu. Cadik jesod olam, co znaczy: „sprawiedliwy jest fundamentem świata” (Księga Przysłów 10, 25).

Do ocalenia świata, do czynienia go wciąż na nowo zasługującym na trwanie, konieczna jest – według tradycji talmudycznej (np. Sanhedryn 97b, Suka 45b), podań, a także nauk rabiego Abaje (przełom III i IV wieku n.e.) – stała obecność w nim trzydziestu sześciu cadikim (sprawiedliwych). Fakt, że świat wciąż trwa, dowodzi, że w każdym pokoleniu żyje gdzieś trzydziestu sześciu takich ludzi. Gdyby kiedyś zabrakło choć jednego z nich i liczba cadikim obniżyłaby się do trzydziestu pięciu – świat natychmiast przestałby istnieć, bo zawarte w nim zło zdominowałoby obecne na nim dobro.

Cadikim, od których egzystencji i postawy zależy istnienie świata, są ukryci: nie wiedzą ani o sobie nawzajem, ani także nie muszą wcale domyślać się, że nimi są. Nie są to ludzie ani znani, ani odznaczający się jakąś nadzwyczajną wiedzą czy inteligencją. To raczej szarzy, biedni, pozornie przeciętni ludzie, którzy są jednak niezwykli, bo postępują etycznie oraz czynią dobro w taki sposób i w takim stopniu, jaki nie jest dostępny innym, i posiadają dzięki temu cudowne, mistyczne cechy, z których sami nie w pełni zdają sobie sprawę. Bowiem swoimi czynami odkrywają, ujawniają Boską Obecność, rzucają na rzeczywistość snop światła prawdy i sprawiedliwości. Może mieć to charakter stały i przejawiać się w codziennej, konsekwentnej postawie czynienia dobra przez całe życie – i wtedy można ich działania porównać do stale zapalonej lampy, ale może też ujawnić się w jednym, niespodziewanym momencie, np. w ekstremalnej sytuacji, gdy trzeba ratować innego człowieka lub moralne wartości – i ich czyn jest wówczas nagły, jak błysk rozświetlający ciemność. Są strażnikami światła.

Cadikim czynią dobro z ukrycia i dobro to jest tak wielkie, choć najczęściej niedostrzeżone przez ogół, że równoważy, a nawet pokonuje zło całego świata. Są ludźmi bardzo skromnymi. Skromnymi do tego stopnia, że nigdy nie przychodzi im nawet na myśl, iż należą do Trzydziestu Sześciu Sprawiedliwych. Tak więc, gdyby ktoś twierdził, że jest jednym z nich, byłby to – według tradycji – przekonujący dowód, że nim nie jest. Tylko wtedy, gdy ich rola jest już spełniona, mogą dowiedzieć się, że należeli do grona Trzydziestu Sześciu. Jednak wówczas zaraz umierają, a na ich miejsce musi natychmiast pojawić się ktoś nowy.

Tak jak nikt nie może wiedzieć, że jest jednym z Trzydziestu Sześciu Sprawiedliwych, tak również nikt nie ma pewności, iż nie jest mu przeznaczone, aby stał się jednym z nich. Wynika z tego bardzo ważne przesłanie: należy żyć tak, jakby się nim było, bo być może to właśnie od naszego postępowania będzie zależeć (lub już zależy!) istnienie świata. Nikt nie może przewidzieć, czy to nie on właśnie stanie się trzydziestym szóstym z nich wtedy, gdy pojawi się taka konieczność i moment próby?

Podania twierdzą także, że prawdopodobnie wśród tych Trzydziestu Sześciu znajduje się Mesjasz. Jednak ujawni się on tylko wówczas, gdy świat będzie gotowy na jego przyjęcie. Nigdy to jeszcze nie nastąpiło, więc żyje on i umiera po prostu jako zwyczajny, szary, nikomu nieznany człowiek. Nie wiadomo nawet, czy przed śmiercią dowiaduje się, kim był.

Tych trzydziestu sześciu sprawiedliwych nazywanych jest Cadikim Nistarim („Sprawiedliwi Ukryci” lub „Sprawiedliwi Utajeni”), albo Lamed Waw Cadikim (w jidysz taki sprawiedliwy nazywany jest lamedwawnik) od hebrajskiej litery lamed, której wartość liczbowa wynosi 30, i litery waw, której przypisana jest liczba 6 (razem 36).

Dlaczego lamedwawników musi być akurat trzydziestu sześciu?

Nie ma ani jednej, ani jednoznacznej odpowiedzi na to pytanie, ale większość z nich nawiązuje do kabalistycznego znaczenia liczby 36. Tych wyjaśnień jest wiele i nie jest tutaj możliwe omówienie ich wszystkich. Np. jedno z nich nawiązuje do symboliki liczby 18, reprezentującej życie, ponieważ wartości numeryczna słowa chaj (życie) wynosi 18. Liczba 36 oznaczałoby więc podwójne życie – podwójne życie ukrytych cadikim.

Bardziej wnikliwa kabalistyczna obserwacja liczb rozpoczyna się od porównania długości życia patriarchów: Awrahama, Jicchaka i Jaakowa.

Awraham żył 175 lat, Jicchak – 180 a Jaakow – 147.
175 = 7 x 25 (5x5), 180 = 5 x 36 (6x6), 147 = 3 x 49 (7x7).

Liczby 25, 36 i 49 są niezwykle istotne w kabale. 25 symbolizuje ukryte Światło Kreacji, obecne, nim pojawił się człowiek i rozpoczynające proces Boskiego Stwarzania. Słowo or, czyli światło (Bereszit 1, 3 – Wajomer Elohim jehi or wajehi or, co znaczy: „Bóg zechciał, aby było światło [duchowe]. I było światło”), jest dwudziestym piątym słowem w Torze, a słowo „niech się stanie” (jehi) ma wartość liczbową 25. Z kolei liczba 49 jest związana z niezwykłą i fundamentalną Siódemką (7x7=49). Liczba 36 symbolizuje natomiast Światło Kreacji, które ujawnia się człowiekowi i ujawnione ma być przez człowieka. Trzydziestu Sześciu Sprawiedliwych, którzy zapewniają istnienie światu, odpowiada 36 traktatom Talmudu Babilońskiego i 36 świecom zapalanym w osiem dni święta Chanuka, które powstało w 36. stuleciu od stworzenia świata i które zaczyna się 25 dnia miesiąca kislew.

Inne wyjaśnienie kabalistyczne zauważa, że gdy Bóg wzywał Adama (Bereszit 3, 9), po tym, gdy ten złamał zakaz wydany przez Boga, zwracał się do niego używając słowa ajeka (tłumaczonego zazwyczaj jako „gdzie jesteś?”). Słowo to, mające wartość liczbową 36 (alef – 1, jud – 10, kaf – 20, hej – 5), nie pojawia się już nigdy – ani wcześniej, ani później – w Torze, stąd pogląd, że jest ono nie tyle słowem, ile przekazaniem ludzkości numerycznej wartości 36 (Midrasz Zuta 1, 1), jako symbolizującej Światło Kreacji, które – według tradycji kabalistycznej – świeciło trzydzieści sześć godzin w Gan Eden, gdy już stworzony był człowiek. Trzydziestu Sześciu Sprawiedliwych odpowiada symbolicznie idei duchowego i dobrego („Bóg widział, że jest dobre”) światła, bez którego świat nie może istnieć. Inne teorie głoszą, że słowo ajeka może być rozdzielone na dwa odrębne słowa: aje, które oznacza „gdzie”, i ka, którego wartość numeryczna wynosi 25 – czyli symbol światła. Według tych interpretacji słowo ajeka oznacza dosłownie „gdzie jest światło?”.

A słowo „światło” pojawia się w Torze 36 razy.

(opracował PJ)