Pesach - dwa poziomy święta wolności.

Pesach - dwa poziomy święta wolności. Pesach już za chwilę

 

W piątek (30 marca 2018 roku) wieczorem, uroczystym sederem zaczyna się święto Pesach - święto wolności.

W jakim sensie Pesach jest świętem wolności?

Na dwóch poziomach: historycznym i duchowym

 


  - W poziomie historycznym Pesach upamiętnia uwolnienie Izraelitów z niewoli egipskiej. Oto Egipt - najpotężniejsze państwo tamtego okresu starożytności (około 3250 lat temu) - musiało pogodzić się z faktem, że, dzięki interwencji Boga, upokarzani, wykorzystywani, pozbawieni praw nędzarze uzyskali wolność. Potęga totalitarnego państwa, opartego na niewolnictwie, została złamana. Armia faraona utonęła w morzu (XVII wieczna rycina powyżej).

 - Z kolei na poziomie duchowym Pesach jest świętem wolności, bo po 49 dniach wędrówki przez pustynię Izraelici otrzymali Torę, a w niej system moralny i etyczny składający się z nakazów i zakazów, które uczyniły ich naprawdę wolnymi

Czy to nie paradoks? Jak zakazy i nakazy mogą czynić ludzi "wolnymi"?

Mogą. Więcej: jest to jedyna droga do wolności.

Bowiem wolność nie jest wcale wtedy, gdy nieograniczane jest nasze prawo do robienia tego, co się chce, na co ma się akurat ochotę. Tak myślą niewolnicy - niedostrzegający, że rozumiana w ten sposób wolność jest tylko zaspokajaniem własnego egoizmu i że jest zawsze jednoznaczna z czyjąś krzywdą. Jeden ze słynniejszych przykładów: gdy uwolnieni w pierwszej połowie XIX wieku z niewolnictwa w USA Afrykanie wrócili do Afryki i założyli "państwo wolności" (Liberię), to pierwszym, co zrobili, było uczynienie niewolnikami rodowitych plemion zamieszkujących te tereny. Taka wolność to nie wolność, gdy oparta jest na krzywdzie innych ludzi. To tylko mściwy rewanż zamknięty w tej samej regule niewoli. To jedynie zamiana ról: "teraz nasza kolej!".

Nie ma wolności bez sprawiedliwości!

Wolność jest to stan, w którym nikt nie ogranicza naszego prawa do robienia tego, co etycznie słuszne. Gdy tyrania ściga niewinnych ludzi, wolność jest wtedy, gdy wolno udzielić im pomocy. Bo takie postępowanie jest etycznie właściwe. Natomiast, gdy za udzielenie pomocy niewinnemu człowiekowi grozi kara śmierci (np. w Polsce pod niemiecką okupacją za pomoc udzieloną Żydowi), to wiemy, że nie ma wolności. Wolność jest wtedy, gdy nikt nie zabrania człowiekowi postępowania w sposób właściwy, moralny. Nie ma więc wolności bez etyki. Nie ma wolności, gdy etyka ulega stłamszeniu.

Niewolnikowi nie wolno postępować w sposób etyczny chociażby dlatego, że etyczne zachowanie wchodzi natychmiast w konflikt z interesem właściciela niewolników. To problem niewoli egipskiej. Ale co dalej? Już po wyjściu z niewoli? Niewolnik nosi przecież niewolę także w swoim własnym charakterze. Ma mentalność niewolnika.

Bo łatwiej jest wyprowadzić niewolnika z Egiptu, niż wyprowadzić Egipt z niewolnika.

Jak to zrobić?

Mojżesz - człowiek etyczny - zabija znęcającego się nad niewolnikiem nadzorcę. To odruch wolnego człowieka.

Jednak zaraz inny Izraelita grozi mu, że go zdradzi. To odruch niewolnika.

Faraon wydaje na Mojżesza wyrok śmierci. W Egipcie nie ma wolności dla Izraelitów.

Gdy człowiek jest wolny, nikt nie ograniczy go w czynieniu tego, co moralne. Aby jednak postępować moralnie, trzeba najpierw poznać zasady etyki. Zawierają je właśnie Tora Pisana i Tora Ustna - obie przekazane Mojżeszowi przez Boga po Wyjściu z Egiptu - wydarzeniu upamiętnianym przez święto Pesach.

To Dziesięć Oświadczeń Boga (Aseret hadibrot) znane też jako Dekalog. Fundamenty uniwersalnej etyki! "Nie morduj", "nie kradnij", "nie składaj fałszywego świadectwa", "nie cudzołóż" itd.

Wyjście z Egiptu i - w efekcie - przyjęcie "jarzma Tory" miały uczynić Żydów ludźmi moralnymi, a więc dopiero naprawdę wolnymi.

Już wyszli z Egiptu.

Teraz przykazania Tory miały im umożliwić osiągnięcie stanu, w którym Egipt "wyszedłby" z nich. 

 

W kolejnych wiekach i tysiącleciach zasady etyczne Tory stały się uniwersalne, dotarły do innych ludów - i tak wychodzi ten 'Egipt' z ludzkości, ale droga wciąż jeszcze długa...

 

Paweł Jędrzejewski

28 marca 2018