Lęk (bojaźń, strach) przed Bogiem.

Lęk (bojaźń, strach) przed Bogiem. Jirat Haszem

Niedługo Pesach.

W opowieści o Wyjściu ludu Izraela z niewoli egipskiej pojawiają się postaci dwóch położnych, które nie posłuchały rozkazu faraona, żeby mordować nowonarodzonych hebrajskich chłopców. Jaka była przyczyna ich postawy, którą narażały się na gniew i zemstę egipskiego władcy?

Lęk (bojaźń, strach) przed Bogiem.

Zauważmy, że dawniej, gdy starano się określić człowieka religijnego i zarazem etycznego, mówiło się o nim, że jest "bogobojny". Czyli, że BOI się Boga. Obecnie, w "progresywnych" nurtach judaizmu i w chrześcijaństwie, Boga wiąże się silniej z uczuciem miłości, niż bojaźni. Bojaźń przed Bogiem jest uważana za coś prymitywnego w porównaniu z miłością.

Jest to bardzo symptomatyczne.

Zarazem jest odejściem od moralnej nauki Tory.

Tora mówi bowiem o dwóch równorzędnych emocjach wobec Boga, które ludzie powinni odczuwać: jedną z nich jest miłość, a drugą strach (bojaźń, lęk) (jirat Haszem). „Banie się” Boga można rozumieć jako emocję łączącą w sobie szacunek wobec autorytetu ze świadomością, że wstydem byłoby niewypełnianie nakazów, które Bóg stawia przed człowiekiem i z których będzie się rozliczonym.

Czemu więc służy takie uczucie, jaka jest jego rola?

• Z jednej strony z kontekstów, w których w Torze pojawia się ostrzeżenie przed Bogiem, przed Jego gniewem, widać bardzo wyraźnie, że ów lęk ma chronić tych, którzy są najbardziej bezbronni i słabi.

Gdy Tora każe czcić starca, nie kłaść przeszkody przed niewidomym i nie poniżać sługi, polecenia te dopełnia zawsze ostrzeżeniem: „będziesz się bał swojego Boga”. Słowa te pojawiają się właśnie wtedy, gdy skrzywdzony może zostać ktoś, kto oprócz Boga nie ma nikogo, kto mógłby go obronić. Co, prócz lęku przed Bogiem, może powstrzymać tyrana przed skrzywdzeniem bezbronnego i słabego?!

• Z drugiej strony, paradoksalnie, uczucie lęku przed Bogiem UWALNIA człowieka od lęku przed innym człowiekiem. A ponieważ Bóg wymaga postępowania etycznego, lęk przed Bogiem wyzwala od strachu narzucanego przez ludzi, którzy domagają się postępowania nieetycznego.

W Torze, w księdze Szemot opisana jest sytuacja, w której faraon wezwał dwie położne i powiedział do nich: „Gdy będziecie odbierać porody hebrajskich kobiet i będziecie je widzieć na krześle porodowym, jeśli będzie to syn, uśmierćcie go (...). Ale położne bały się Boga i nie postąpiły tak, jak rozkazał im król Egiptu, lecz pomagały chłopcom przeżyć” (Szemot 1, 16-17).

Lęk przed Bogiem i świadomość, że mordowanie nowo narodzonych dzieci musi spowodować sprawiedliwy gniew Boga – wyzwoliły położne z lęku przed despotą.

To nie miłość do Boga powstrzymała położne przed mordowaniem niemowląt, ale LĘK przed Bogiem.

Lęk przed Bogiem charakteryzuje w Torze ludzi reprezentujących wyższą etykę. Dlatego Abraham mówi o ludności Geraru, gdzie obawiał się o swoje życie: "Ponieważ myślałem: Na pewno nie ma tu w ludziach bojaźni Bożej i zabiją mnie z przyczyny mojej żony".

W świetle tego, jeszcze bardziej zrozumiała staje się, cytowana tu już przeze mnie, myśl rabina Jehudy Lejba Lazarowa: "Lękaj się tylko dwóch: Boga i tego, kto nie lęka się Boga."

 

Paweł Jędrzejewski

9 kwietnia 2019

 

Grafika na stronie głównej: "Niewola egipska", Holandia, 1728.