Jorcajt r. Elimelecha z Leżajska

Jorcajt r. Elimelecha z Leżajska Tym razem obchodzony dwukrotnie, bo w roku przestępnym są dwa miesiące ADAR.

Trwają obchody rocznicy śmierci (jorcajt) cadyka Elimelecha z Leżajska.

W XVII w. na obrzeżu południowo-wschodniej części miasta Leżajsk, nieopodal rynku, usytuowano żydowski kirkut. Najbliższa droga prowadzi tam przez niewielki plac Targowy. Przy ulicy Górnej znajduje się cmentarz z OHELEM wielkiego cadyka Elimelecha. Ohel chroni w swoim wnętrzu otoczony metalową klatką kamienny grób Elimelecha (na zdjęciu) oraz stojące pod ścianą dwie macewy: Eleazara, syna cadyka i jego wnuka Naftalego.

Każdego roku, 21 dnia miesiąca adar, w rocznicę śmierci (jorcajt) cadyka Elimelecha (zmarł w roku 1786), chasydzi pielgrzymują do jego grobu wierząc, że właśnie wtedy jego dusza wraca na ziemię i jest gotowa przekazać ich prośby Bogu. Przybywający do Leżajska chasydzi odwiedzają także groby innych cadyków, w tym uczniów Elimelecha: Menachema Mendla i Zwi Hirscha w Rymanowie oraz cadyków z Błażowej, Góry Kalwarii i Bobowej.

Rabin Elimelech Weissblum urodził się w roku 1717. Jego rodzice - rabin Eliezer i jego żona Mirusz, zajmowali się handlem. Z ich siedmiu synów, dwóch stało się wielkimi postaciami w świecie chasydzkim: rabin Meszulam Zusza z Annopola i rabin Elimelech z Leżajska. Obaj bracia od wczesnej młodości znajdowali się pod wpływem mistycznych nauk rabina Izaaka Lurii (1534-1572). Najpierw studiowali Torę i księgi kabalistyczne u Szmelke Horowica z Tykocina, poźniej wędrowali po ówczesnej Polsce - nauczając.

W roku 1772 rabin Elimelech zamieszkał w Leżajsku. Tam też napisał dzieło swego życia "Noam Elimelech” (Łagodność Elimelecha), w którym określał rolę, jaką powinien spełniać w społeczności sprawiedliwy (cadyk). Dzieło to stało się podstawą zasad organizacji ruchu chasydzkiego, który opierał się na grupach wyznawców skupionych wokół swojego nauczyciela i mistrza. Uczniami Elimelecha byli między innymi Naftali z Ropczyc, Menachem Mendel z Rymanowa i Magid z Kozienic.

Po śmierci Elimelecha cadykiem w Leżajsku został jego najstarszy syn Eleazar (zmarł w roku 1806), natomiast młodsi synowie zamieszkali w Chmielniku i Mogielnicy i tam założyli dynastie cadyków. Ostatnim z leżajskich cadyków był wnuk Elimelecha - Naftali (zmarł w 1844).

...........

Trochę o anatomii zjawiska tych zjazdów do grobu Elimelecha w rocznicę jego śmierci..

W judaizmie ludzie nie modlą się DO zmarłych, ale ZA zmarłych. Czy jednak chasydzi nie mają takiego zwyczaju, np. modlitwy do zmarłych cadyków przy ich grobach?

Istnieje zwyczaj modlenia się w miejscach związanych z osobą przywódcy religijnego – cadyka oraz mędrca – i tysiące ludzi odwiedzają groby takich wielkich postaci (niektóre w Europie, np. grób rabina Elimelecha z Leżajska w Polsce, inne w Izraelu). Wiąże się to z zagadnieniem wyjątkowego stanu emocjonalnego, jaki może towarzyszyć modlitwie w niektórych, szczególnych miejscach, i mocy skojarzeń, które one wywołują. Pisze o tym zjawisku rabin Elijahu E. Dessler w eseju "Wewnętrzność i zewnętrzność" (Pożądaj prawdy, t. I): „Tak mówią nasi rabini: „Każdemu, kto ustala miejsce na swoje modlitwy, będzie towarzyszył Bóg Awrahama. (…) Wszystkie myśli i uczucia zawierane w modlitwach człowieka przez długi czas, koncentrują się w tym jednym miejscu i te skojarzenia są mu dostępne, kiedy staje w tym miejscu ponownie. Dzięki temu jego modlitwa jest coraz bardziej uwewnętrzniona, chroni także modlącego się przed zanikaniem jego wcześniejszych duchowych osiągnięć”. Uświadomienie sobie przez chasyda, gdzie jest, w jak szczególnym miejscu – wpływa na jego duchową koncentrację, na skupienie niezbędne w modlitwie. Jednak sprawa modlenia się do zmarłego mędrca nie jest wcale jednoznaczna: gdybyśmy zapytali tych chasydów, czy modlą się do zmarłego cadyka, z pewnością odpowiedzieliby, że nie. Modlenie się do zmarłego (jak i modlenie się do żywego) człowieka jest w judaizmie zabronione; zabroniony jest kontakt ze zmarłymi (Dewarim 18, 11), jakkolwiek w praktyce sprawy są nieco bardziej skomplikowane. Jednak ci, którzy zostawiają na grobach cadyków kartki z modlitwami, argumentowaliby, że są to jedynie prośby o wstawiennictwo u Boga. 

 Nawet taki pogląd jest odrzucany przez Kicur Szulchan Aruch, który zakazuje zwracania się do zmarłych z jakiegokolwiek powodu, stwierdzając jednak, że: „Jest tradycją, iż przed Rosz Haszana, a zwłaszcza w dniu przed początkiem święta, odwiedza się groby i prosi cadikim o wstawiennictwo za nas w Dzień Sądu. Jednak nie kierujemy naszych modlitw do zmarłych, którzy tam spoczywają; jedynie błagamy Boga o litość nad nami, przez wzgląd na nich”. Potwierdza to w innych słowach Miszna Berura (581, 4, 27), gdzie znajdujemy oświadczenie, że cmentarze, gdzie pochowani są cadikim, to miejsca, w których modlitwy są wysłuchiwane sprawniej. Ale nikt nie powinien zawierzać zmarłym, a tylko prosić Boga o litość przez wzgląd na sprawiedliwych, którzy tu są pochowani. Można to interpretować jako zakaz, a jednocześnie przyznanie wyjątkowości miejsca i roli, którą w modlitwie może odegrać zmarły. 
Zohar (Księga blasku) z kolei stwierdza, że bez modlitw cadikim (sprawiedliwych) „świat nie przetrwałby ani jednej chwili”. To oni ochraniają świat, bardziej po śmierci nawet niż za życia.

 Mówiąc najprościej: Tora Pisana zakazuje kontaktów ze zmarłymi i jakichkolwiek form zwracania się do nich, a więc zwłaszcza takich, które są mniej lub bardziej zakamuflowaną modlitwą. Jednak najwyraźniej potrzeba zwracania się do Boga poprzez zmarłych sprawiedliwych jest jakby „oddolną”, populistyczną, bardzo wyraźną i ostatnio narastającą (biorąc pod uwagę coraz większą liczbę pielgrzymujących do grobów) tendencją w chasydzkim odłamie judaizmu. Może to być dowodem, jak potężna jest naturalna, ludzka potrzeba szukania pośredników (którzy są bliżsi człowiekowi) w kontaktach z Absolutem. Zjawisko to znajduje ostatecznie przyzwolenie w Torze Ustnej, z ciągle podkreślanym zastrzeżeniem, że zmarły nie jest adresatem modlitwy, bo może nim być jedynie Bóg.

 

26 lutego 2019

 

(opracował: Paweł Jędrzejewski)