Operacja Harpun czyli o pieniądzach terrorystów arabskich

Operacja Harpun czyli o pieniądzach terrorystów arabskich Abigail Klein Leichman

 


Izraelska adwokat Nitsana Darshan-Leitner od 2000 r. prowadzi walkę prawną ze założycielami organizacji terrorystycznych. Z pomocą swojej organizacji Shurat Ha-Din Israeli Law Center, działając na rzecz ofiar, bezustannie pozywa grupy terrorystyczne i międzynarodowe banki.  Nawet jeśli przedarcie się przez sądy zabiera wiele lat, mec. Darshan-Leitner przeważnie dociera do celu: do tej pory ma na koncie orzeczone 2 miliardy dolarów, ustanowione zabezpieczenia na zasobach terrorystów w wysokości 600 milionów dolarów i 200 milionów faktycznie wypłaconych przez sponsorów terroryzmu.

Książka, której jest współautorką "Harpoon: Inside the Covet War against Terrorism's Money Masters", opowiada niedawno odtajnioną historię operacji Mosadu prowadzoną pod kierunkiem generała Meira Dagana (szefa tej agencji w latach 2002-2011),  przeciwko finansowania terroryzmu. Jako weteran działań w Strefie Gazy i Libanie południowym, Dagan "zdał sobie sprawę, że heroizm i brawura były niezbędne w codziennej walce z terroryzmem, ale Izrael potrzebował innych rozwiązań dla długofalowych i zmieniających układ sił" - jak pisze we wstępie. 

Shurat Ha-Din współpracowała w ramach operacji "Harpun" od 2002 r., przyłączając się do walki na nowym froncie przeciwko terroryzmowi. Dlatego, N. Darshan-Leitner miała pełne kompetencje do napisania o tej historii, z pomocą Samuela M. Katza, autora bestsellera "Under Fire: The Untold Story of the Attack in Benghazi".

"Harpun" (nazwa wybrana losowo przez komputer), został następnie włączony do Ministerstwa Obrony i służył jako model dla amerykańskich działań skierowanych przeciwko finansowania terroryzmu w erze po ataku z 11 września od Panstwa Islamskiego po kartele narkotykowe. Ideą jest podążanie za pieniędzmi do ich źródła i zduszenie go wszelkimi możliwymi środkami, przez to, pozbawiając terrorystów finansowego tlenu. 

Potencjał tego bezkrwawego, ale potężnego działania stał się jasny już w 1992 r., kiedy Izrael deportował do Libanu 415 arabskich terrorystów z Hamasu i Islamskiego Dżihadu, po porwaniu, torturach i zamordowaniu izraelskiego policjanta służby granicznej, sierżanta Nissima Toledano. Zanim pod presją międzynarodową banda nie wróciła do siebie, "nie kupowano karabinów maszynowych, wdowy po terrorystach nie otrzymywały swoich st ypendiów, nie było pieniędzy na wynajmowanie kolejnych kryjówek w Gazie". Operacje Hamasu na terytoriach Autonomii Palestyńskiej zatrzymano. Terror kosztuje masę pieniędzy. Książka opisuje, jak w czasie drugiej intifady, na każdy zamach samobójcy wydawano dziesiątki tysięcy dolarów. Po akcji, "sponsor", taki jak Hamas, płacił sowicie za odpowiednie "uczczenie męczennika", i zobowiązywał się bezterminowo utrzymywać jego rodzinę.

Do jesieni 2002 r. Operacja Harpun doprowadziła do wyzerowania rachunków w Arab Bank, z których czerpano gotówkę na dziesiątki śmiertelnych zamachów w tym na Delfinarium w Tel Avivie, pizzerię Sbarro w Jerozolimie, Uniwersytet Hebrajski i Park Hotel. Zatrzymanie pieniędzy z tych kont, było dość karkołomne, dopóki Amerykanie nie uchwalili ustawy zapobiegającej użyciu banków do prania pieniędzy i przekazywania funduszy organizacjom znanym jako terrorystyczne. Podobnej regulacji nie wprowadziły jednak kraje europejskie.

Meir Dagan (i jego zespół) był jednak zawsze gotowy na wprowadzanie nowych taktyk. Wspólnie z Shurat Ha-Din zaangażowali prawników, aby naciskać na instytucje finansowe i pozywać je w imieniu rodzin ofiar terroru.

Książka opisuje, że już dwa tygodnie po zbombardowaniu instalacji militarnych Hezbollahu w Libanie - przy jednoczesnym zamrożeniu aktywów w amerykańskich bankach "Hezbollah zawnioskował o zwieszenie broni - po prostu zabrakło im gotówki".

Od tego czasu poszerzono wysiłki, aby zatrzymać dopływ dolarów do terrorystów, łącznie z pozyskiwaniem funduszy przez internet i media społecznościowe, oraz poprzez przemyt narkotyków i ludzi. Nadal trzeba zalepić wiele przecieków, ale każdy sukces ma swoje wymierne znaczenie. "Harpun" miał na celu uczulenie wojska izraelskiego i policji na kurierów z pieniędzmi, przemytników i cinkciarzy. 

Jednym z dramatycznych przykładów jest wydarzenie z operacji Ochronny Brzeg. Izraelscy agenci zlokalizowali na Synaju kuriera przewożącego 13 milionów dolarów w gotówce, przeznaczonej na wypłaty dla Hamasu. W momencie, gdy kurier włożył cztery walizki do samochodu Muhammada el-Ghoula, odpowiedzialnym za wynagrodzenia, izraelski helikopter wystrzelił rakietę, która wysadziła w powietrze el-Ghoula, pieniądze i samochód. Wojna w strefie Gazy zakończyła sie dwa dni później. 

Więcej:

http://m.jpost.com/International/Fighting-Israels-foes-in-US-courts-lawyer-had-help-from-Mossad-513219

Grudzień 2017

Tłum: RED.