Czy Żyd może być właścicielem firmy, która prowadzi działalność gospodarczą w szabat?

Czy Żyd może być właścicielem firmy, która prowadzi działalność gospodarczą w szabat? “Patah Eliyahu. The Daily Halacha” (144)

 

Halacha zabrania kupowania i sprzedawania w szabat. Jeśli mimo tego zakazu w szabat dokonano transakcji, jest ona pod względem prawnym wiążąca, ale nie wolno czerpać żadnych korzyści z tak zarobionych pieniędzy. Żydowski właściciel firmy musi zatem zamknąć ją na czas szabatu; zabronione jest, by firma kontynuowała działalność w szabat, nawet jeśli jej właściciel siedzi w tym czasie w domu i nie wykonuje żadnej melachy(czynności zabronionej w szabat).

Istnieją jednak rozstrzygnięcia, które pozwalają na działalność firmy w szabat, jeśli jej współwłaścicielami są Żyd i nie-Żyd. Mianowicie – jak czytamy w Szulchan Aruch i Miszna Brura w części Orach Chaim 245 – współwłaściciele mogą umówić się, że cały zysk firmy uzyskany w szabat należy się tylko nieżydowskiemu partnerowi. Np. można ustalić, że nie-Żydowi należą się wszystkie pieniądze zarobione przez firmę w szabat, a Żydowi – we wtorek. Dochód miesięczny czy roczny można podzielić na równe części, nawet jeśli zysk uzyskany z szabatów przekroczył zysk uzyskany z wtorków – nadwyżkę można legalnie uznać za darowiznę daną Żydowi przez jego partnera.

To rozstrzygnięcie dotyczy jedynie nieżydowskiego współwłaściciela. Jeśli prowadzi się firmę z innym Żydem, nie może ona działać w szabat, niezależnie od tego, czy partner świętuje szabat, czy nie. Nawet gdyby współwłaściciele mieli uzgodnić, że niereligijnemu Żydowi przypadną zyski uzyskane w szabaty i religijny nie będzie musiał w szabat pracować – firmę na szabat trzeba zamknąć.

Powyższy zakaz dotyczy również akcjonariuszy. Jeśli Żyd jest właścicielem pakietu akcji pozwalającego na wpływanie na decyzje zarządu, uznaje się go za „współwłaściciela” odnośnie wcześniej omawianej halachy. Żydowi nie wolno więc być akcjonariuszem większościowym firmy, która prowadzi działalność gospodarczą w szabat, chyba że dogada się z nieżydowskimi partnerami, iż wszystkie zyski uzyskane w szabat będą należeć do nich. Wolno jednak Żydowi posiadać akcje firmy działającej w szabat, jeśli posiadany przez niego pakiet nie pozwala na wpływanie na decyzje zarządu.

Oczywiście we wszystkich tych sytuacjach zaleca się skonsultowanie z kompetentnym autorytetem halachicznym.

Zob. Dayan Shlomo Cohen – „Pure Money”, ss. 193-194.

Podsumowanie:

Żydowi zabronione jest prowadzić działalność gospodarczą w szabat lub czerpać z takiej działalności korzyści, żydowski właściciel musi na szabat zamknąć firmę. Jeśli współwłaścicielem jest nie-Żyd, firma może działać w szabat, ale trzeba się umówić, że zyski uzyskane tego dnia należą się nie-Żydowi. Następnie mogą cały dochód podzielić na równe części i ustalić, że Żyd otrzymuje od nieżydowskiego partnera część zysku uzyskanego w szabat jako darowiznę. To samo dotyczy również sytuacji, gdy Żyd jest właścicielem pakietu akcji pozwalającego na wpływanie na decyzje zarządu – musi wówczas dogadać się z nieżydowskimi partnerami, iż wszystkie zyski uzyskane w szabat będą należeć do nich.

Rabbi Eli J. Mansour – „Patah Eliyahu. The Daily Halacha”, ss. 311-312, tłum. M. Łokietek