Czy wolno inwestować w firmę, która prowadzi działalność gospodarczą w szabat?

Czy wolno inwestować w firmę, która prowadzi działalność gospodarczą w szabat? “Patah Eliyahu. The Daily Halacha” (143)

 

Czy wolno inwestować w nieżydowską firmę, która prowadzi działalność gospodarczą w szabat?

Rabin Mosze Ha-Lewi w Menuchat Ahawa (chelek 1, s. 394) orzeka, że halacha pozwala w zwykły dzień tygodnia przekazać nie-Żydowi pieniądze na działalność gospodarczą, nawet jeśli jest jasne, że ów nie-Żyd będzie ją prowadził w szabat. Jako że nie-Żyd wykonuje pracę w szabat z własnej woli – Żyd bowiem nie nakazuje mu expressis verbis, by została ona zrobiona akurat w szabat – nie dochodzi do złamania żadnego zakazu. Mimo że praca wykonana w szabat przez nie-Żyda przynosi bezpośredni zysk żydowskiemu inwestorowi, bo na jego konto wpływają odsetki z zysków – udział w takim interesie jest dozwolony, ponieważ – przypomnijmy to jeszcze raz – Żyd nie wymaga od nieżydowskiego partnera pracy w szabat. Rabin Mosze Ha-Lewi dodaje, że nie dochodzi tu do marit ha-ain (robienia pozornego wrażenia, że złamało się halachę), bo kiedy nie-Żyd robi biznes w szabat nie jest wcale oczywistym, że czyni to na rzecz żydowskiego inwestora.

Rozszerzmy to – jest więc całkowicie dozwolone posiadanie akcji firmy, która w szabat robi biznes, ma otwarte sklepy i czerpie z tego zysk. Mimo że Żyd ma udział w zyskach firmy, nie mamy do czynienia ze złamaniem żadnego zakazu, ponieważ pracownicy przedsiębiorstwa nie pracują w szabat na żądanie Żyda; co więcej, nie ma nawet pozorów takiego żądania.

Zatem wolno w zwykły dzień tygodnia zainwestować pieniądze w firmę, która robi biznes w szabat.

 

Rabbi Eli J. Mansour – „Patah Eliyahu. The Daily Halacha”, s. 311, tłum. M. Łokietek