Forum dyskusyjne przy FŻP

UWAGA! Nasze dyskusje przeniosły się na FB: https://www.facebook.com/groups/74795851354/
Teraz jest Śr wrz 17, 2014 3:27 pm

Strefa czasowa: UTC




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 7 ] 
Autor Wiadomość
 Tytuł: "U nas w Auschwitzu " Tadeusza Borowskiego
PostNapisane: Wt sty 12, 2010 7:32 pm 
czytam i zastanawiam się ...
przecież to opowiadanie jest ...antysemickie . Jak to mozliwe że za " komuny " było lektura szkolną ...
A co Wy sadzicie ?

o to trzy cytaciki co do ktorych mam obiekcje . Pomijam opis obozowego " PUFU " ale i te trzy cytaty są szokujace

" wystarczą, aby otumanić miliony ludzi, oszukać aż do śmierci. Jakiś tam boks, jakieś trawniczki przy blokach, dwie marki na miesiąc dla najpilniejszych więźniów, musztarda w kantynie, cotygodniowa kontrola wszy i uwertura do Tancreda wystarczy, aby oszukać świat i - nas. Ci tam z zewnątrz myślą, że to jest potworne, ale przecież nie jest tak źle, skoro i orkiestra, i boks, i trawniczki, i koce na łóżkach... Oszukańcza jest porcja chleba, do której trzeba dokładać, aby żyć.
Oszukańczy jest czas pracy, przy którym nie wolno mówić, siadać, odpoczywać. Oszukańcza jest każda szufla ziemi, którą niepełną rzucamy na wał rowu. "
Patrz na to wszystko uważnie i nie trać siły, gdy Ci jest źle.
Bo może z tego obozu, z tego czasu oszustw będziemy musieli zdać ludziom żywym relację i stanąć w obronie zmarłych. "


" - Żydzi, wiecie, jacy są Żydzi! - dorwał się Staszek do głosu. - Zobaczysz, oni jeszcze geszeft zrobią na tym swoim obozie! Oni i w krematorium, i w getcie, a rodzoną matkę sprzeda za miskę brukwi! Stoimy kiedyś z rana na arbeitskomando, koło nas sonder, chłopy jak byki, zadowolone z życia, bo jakże? Przy mnie mój przyjaciel, Mojsze, ten od gryzioków. On z Mławy i ja z Mławy, wiecie, jak to jest, przyjaciele i handlarze, pewność i zaufanie. „Co u ciebie, Mojsze? Coś taki nieswój?” „Dostałem fotografię swojej rodziny”. „To czego się martwisz, to dobrze”. „Żeby ty się wściekł z takim dobrze, ja ojca do komina posłałem!” „Nie może być!” „Może, bo posłałem. Przyjechał z transportem, zobaczył mnie przed komorą, zaganiałem ludzi, rzucił mi się na szyję, zaczął mnie całować i pytać, co to będzie i że on jest głodny, bo dwa dni jadą bez jedzenia. A tu komandofiihrer krzyczy, żeby nie stać, że trzeba pracować! Co miałem robić? «Idź, ojciec - mówię - wykąp się w łaźni, a potem pogadamy, widzisz, że teraz nie mam czasu.» I ojciec poszedł do komory. A zdjęcia wyciągnąłem potem z ubrania. I powiedz, gdzie tu jest dobrze, że mam fotografie?”
Roześmieliśmy się. Swoją drogą, dobrze, że Aryjczyków teraz nie gazują. Wszystko, byle nie to.
- Gazowali dawniej - rzekł „tutejszy” fleger, który się do nas zawsze przysiada. - Ja na tym bloku jestem od dawna i dużo pamiętam. Ile przez moje ręce przeszło ludzi do gazu, kolegów i znajomych z jednego miasta! Już człowiek nawet twarzy nie pamięta. Ot, zwyczajnie - masa. "


" Wychodziliśmy już z bloków po skończonej kontroli, gdy na lager wróciło z kremo sonderkomando. Szli odymieni, nalani tłuszczem, uginając się pod ciężkimi tobołami. Im wolno wszystko przynosić prócz złota, lecz tego szmuglują najwięcej.
Spod bloków wyrwały się grupki ludzi, wpadały w maszerujące szeregi i porywały upatrzone pakunki. Krzyki, przekleństwa i razykotłowały się w powietrzu. Wreszcie sonder znikło w bramie swego, odgrodzonego od reszty obozu murem, podwórza. Zaraz jednak chyłkiem poczęli się wymykać Żydzi na handel, na organizację i w odwiedziny.
Zahaczyłem jednego z nich, przyjaciela z naszego byłego komanda. Ja zachorowałem i poszedłem na KB. On miał więcej „szczęścia” i poszedł do sonder. Zawsze lepiej niż łopatą robić o misce zupy. Wyciągnął serdecznie rękę.
- A, to ty? Potrzebujesz czego? Jak masz jabłka...
- Nie, jabłek nie mam dla ciebie - odrzekłem przyjaźnie. - Nie umarłeś jeszcze, Abramek? Co słychać?
- Nic ciekawego. Czeski my zagazowali.
- To wiem i bez ciebie. A osobiście?
- Osobiście? Jakie u mnie może być „osobiście”? Komin, blok i znowu komin? Albo ja mam tu kogo? A, chcesz wiedzieć - osobiście: wykombinowali my nowy sposób palenia w kominie. A wiesz jaki?
Byłem bardzo uprzejmie ciekaw.
- A taki, że bierzemy cztery dzieciaki z włosami, przytykamy głowy do kupy i podpalamy włosy. Potem pali się samo i jest gemacht.
- Winszuję - rzekłem sucho, bez entuzjazmu. Roześmiał się dziwnie i popatrzył mi w oczy:
- Te, fleger, u nas, w Auschwitzu, my musimy bawić się, jak umiemy. Jak by szło inaczej wytrzymać?
I wsadziwszy ręce w kieszeń odszedł bez pożegnania. Ale to jest nieprawda i groteska, jak cały obóz, jak,cały świat "


Góra
  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Wt sty 12, 2010 8:15 pm 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So sie 29, 2009 7:13 am
Posty: 571
Lokalizacja: Nie z Zebżydowic
Było Piece, było lekturą szkolną.
I dobrze że było.

_________________
ZebŻYDowski


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Śr sty 13, 2010 3:31 pm 
Autor pisze że chce dać świadectwo tym co nie przeżyli
daje bardzo ochydne swiadectwo , ktos dla kogo to bedzie pierwszy " kontakt " z Żydami na podstawie tego opowiadania , tego i jeszcze 2 innych dostepnych w sieci nie bedzie miał o Nich najlepszej opinii
napewno zostanie antysemitą ...:(


Góra
  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Pn sty 25, 2010 5:25 pm 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N lut 10, 2008 1:22 pm
Posty: 522
chyba sie przyczepiacie lub slabe macie pojecie o tworczosci Borowskiego.
Uwazam jego tworczosc obozowa za znakomita ,znakomita gdyz jest pozbawiona patosu ,okrutnie realistyczna a przez to chyba bardziej trafiajaca do czytelnika niz wszystkie ckliwo-lametujaco-heroiczne plody literackie.
Cytuj:
12 stycznia 1947 roku publikuje na łamach "Pokolenia" pamflet Alicja w krainie czarów, dotyczący wspomnień z Auschwitz Zofii Kossak-Szczuckiej Z otchłani. Autor U nas w Auschwitzu oskarża autorkę, o to, że niedostatecznie poznała obóz i opisała go jako tytułowa Alicja w krainie czarów. Konkluzja recenzji była powalająca: Nikt nie złapie mnie za to, że zarzucam autorce << Z otchłani>>, iż przeszła obóz w sposób nieetyczny. [...] Uważam bowiem, że nie da się pisać o wielkich zaburzeniach etycznych, ze nie da się pisać o Auschwitzu inaczej nić w kategoriach czysto ludzkich, operując słownictwem sprawdzalnym. [...] nie wolno pisać o Oświęcimiu bezosobowo. Pierwszym obowiązkiem oświęcimiaków jest zdać sprawę z tego, co to obóz [...] - tak, ale niech nie zapominają, że czytelnik, który czyta ich relacje i przebrnie wreszcie przez wszystkie okropności, nieodmiennie zapyta: no, dobrze, ale jak to się stało, że właśnie pan(i) przeżył(a)? [...] Nie ma co - opowiedzcie wreszcie, jak kupowaliście miejsca w szpitalu, na dobrych komandach, jak spychaliście do komina muzułmanów, jak kupowaliście kobiety i mężczyzn, co robiliście w unterkunftach, Kanadach, kraknkenbaumach, na obozie cygańskim [...] opowiedzcie dniu codziennym obozu, [...] o samotności każdego człowieka. Było to uderzenie w samo sedno.


za http://www.e-fotowarsztat.pl/europa_wg_ ... _beda_lyse


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Pn sty 25, 2010 5:59 pm 
Ja też uważam twórczość Borowskiego za znakomitą,czytałem wielokrotnie jego opowiadania oświęcimskie i zawsze pozostawałem pod wrażeniem autentycznej grozy...
W opowiadaniu "Proszę państwa do gazu",jest epizod gdzie oszalała ze strachu matka wyrzeka się własnego dziecka...Dziewczynka biegnie do matki i krzyczy: "...mamo,mamo...".A matka ucieka..."...nie,to nie moje dziecko...".Kiedy to czytałem,zbladłem i dostałem dreszczy...
Pod wpływem jego opowiadań napisałem nawt kilka lat temu wiersz o Kamiennym Swiecie i jemu go poświęciłem...nazywając go "honorowym obywatelem kamiennego świata"


Góra
  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Pn sty 25, 2010 6:35 pm 
czytałam jego opowiadania wieki temu, pora sobie przypomnieć ...


Góra
  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Cz sty 28, 2010 10:52 pm 
teksty sa dostepne w necie na stronach biblioteki rozwoju duchowego

dla mnie jest on jednak ... antyżydowski , myslę ze z całkowitą premedytacja chciał pokazać Żydów w złym świetle

a co do realizmu jaki z jakim opisuje SWÓJ pobyt w Obozie to ktos z zewnątrz , nie znający innych opisów i relacji innych autorów mógłby odnieść wrażenie że w Auschwitzu to jednak nie było tak źle ...:(
poprostu fałszuje historię ,
wlewa fiolkę wody Kolońskiej do szamba i wydaje mu się że ma ...studnię


Góra
  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 7 ] 

Strefa czasowa: UTC


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL