Cytuj:
Antypolonizm izraelski ma realne przyczyny, że jakiś Żyd jakiegoś złego Polaka spotkał, co można jako statystyczny niefart potraktować, a okoliczności były traumatyczne, więc się wryło w pamięć.
Polski antysemityzm ma się dobrze przy formalnej absencji Żydów i tu jest różnica.
Nie zgadzam się z tym. Antypolonizm w Izraelu rowniez rozwija sie przy formalnej absencji Polakow. Nie ma tu roznicy. Sa zale poprzednich pokolen, ktore przelewa sie na kolejne. I to jest bol. I niesprawiedliwosc. Przypomnę może historię Timura, ktory juz o tym na forum pisal, jak to mlodzi Izraeczycy (MLODZI!), kiedy uslyszeli, ze Timur jest Polakiem, poprostu bez slowa przesiedli sie do innego stolika.
Dla mnei tego typu zachowania nie maja zadnego uzasadnienia. To zwykle chamstwo i ksenofobia. Nie mam tu na celu umniejszania polskiego anytsemityzmu - zawsze powatrzam, ze wszystkie ksnofobie sa zle i nalezy z nimi walczyc.
Cytuj:
i chyba dojdziemy znów do tego, że ksenofobia i rasizm to jest uogólnianie jednostkowych urazów (czasem brzydactw nagłośnionych przez media) na całe narody. Żerują na niedostatkach poczucia własnego bezpieczeństwa i braku edukacji. Ludzie którzy w uogólnieniach widzą zło, mogą tylko liczyć na inicjatywy pokazywania dobrych cech w drugim narodzie, takie jak Rok Polski w Izraelu czy Muzeum historii Żydów polskich w Wawie itp.
zgadza się...