Forum dyskusyjne przy FŻP

UWAGA! Aby zostać zaakceptowanym na forum trzeba KONIECZNIE wybrać nick, który jest jakimś słowem w JĘZYKU POLSKIM.
Teraz jest Śr mar 29, 2017 5:12 am

Strefa czasowa: UTC




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 1 ] 
Autor Wiadomość
 Tytuł: Dr G. Bechor: Oznaki alertu dla mózgu - technika samurajska
PostNapisane: So kwi 06, 2013 2:34 pm 
Offline

Dołączył(a): Pt mar 26, 2010 6:41 pm
Posty: 1620
Obrazek
oznaki alertu dla mózgu.

Przedstawiam kilka kodów dla innego spojrzenia na "wiadomości" w Izraelu, na te wiadomości drążące naszą świadomość. Od teraz, po natknięciu się na któryś z tych kodów, zapali się czerwona lampka i będziemy wiedzieli: mamy przed sobą propagandę, pralnię słów, które ktoś wsadził w "wiadomości". To nie są realia lecz rzeczywistość, którą ktoś chce, abyśmy o niej czytali i jej doznawali. Za pomocą wyznaczenia słownictwa świadomości samurajskiej, wchodzimy w głowę przeciwnika i lokalizujemy jego słabości w momencie, gdy on wdziera się w naszą głowę. Tym sposobem gdy zauważamy, że mamy przed sobą rzeczywistość wymyśloną, przeciwnik traci swą moc.

O przygnębionym Samuraju: kilka metod nowego czytania prasy izraelskiej.

Zdolność czytania myśli przeciwnika była dla samuraja umiejętnością przetrwania, a już z pewnością należącego do szkoły Shinkage-ryu, kunsztu miecza. Szkoła ta uczyła bojownika jak odczytać i przewidzieć zamiary przeciwnika dzierżącego miecz, podług oznak w mięśniach, w oczach (oczy są bardzo ważne), pod jakim kątem przybiera postawę, a nawet jaki cień rzuca. Znanym hasłem szkoły było "pracuj mózgiem abyś mógł pracować ciałem ". Na przykład, technika Katsujin-ken, wejść w rytm przeciwnika, tędy wtargnąć do jego mózgu aby wyśledzić jego słabości.

Wiosenny wieczór, jeden z samurajów szkoły Katsjin-ken wyszedł do ogrodu, aby zachwycać się kwitnącą wiśnią. Za nim, jak zwyczaj każe, szedł jego sługa, z szablą wydobytą z pochwy dla obrony. Nagle mistrz poczuł ogromne niebezpieczeństwo. Rozglądnął się dookoła, ale nic niebezpiecznego nie dojrzał. Bardzo zaniepokojony wrócił do domu i usiadł w kącie pokoju. "Dlaczego się martwisz ? " spytał sługa po jakimś czasie. Mistrz przyznał, że miał poczucie niebezpieczeństwa, które okazało się urojone. Znaczenie dla żyjącego mieczem, że stracił instynkt istnienia, rozpoznania niebezpieczeństwa, czyli, że jego kariera jest skończona.

Nagle sługa padł na podłogę i przyznał, że przeszła mu myśl zadać od tyłu cios i zabić. No i okazało się, że mistrz wcale nie stracił swej zdolności. Jest to zdolność wejścia w mózg przeciwnika i odczytania jego zamiarów, aby przetrwać.

Media stają się w Izraelu kwintesencją wszystkiego; one ustalają nasz pozorny porzadek dnia [zajmowaliśmy się tym obszernie w poprzednim artykule , (artykuł po hebrajsku.O)] i w ten sposob stawiają nas wszystkich i Izrael przed międzynarodową krytyką, fałszują obraz, godzą tym w turystykę, w konkretne osoby, i we wszystko. Media decydują kim bedą nasi przywódcy (częściowo oczywiście, byli dziennikarze), i właściwie jak będziemy myśleć. Paradoksem jest, że ich wpływ na naród wzrasta mimo, że jednocześnie spada ich wartość ekonomiczna.

Więc jak wyśledzić od wewnątrz kody tych mediów? Jakie są oznaki alertu dla mózgu i jak potrafimy czytać krytycznie ? Przedstawiam kilka kodów techniki Katsujin-ken jak odczytywać zupełnie inaczej to co się przed nami pojawia, napisane i przekazane. Odszyfrujemy tę pralnię słów, mającą na celu stworzenie fałszywej świadomości narodowej. Nie mówię o artykułach ideologicznych, lecz o sposobie redakcji i przedstawiania wydarzeń w wiadomościach. Poniżej słownik kształcenia świadomości:

"Niepokój w Izraelu " - ukochany termin przez tych, co kształtują rzeczywistość w mediach. Obawa przed ONZ-tem, obawa o obronność, obawa o gospodarkę, obawa każdego rodzaju. Ale kto się właściwie obawia? I dlaczego ma się obawiać? Tak więc "obawiający się " to sam dziennikarz, bo w braku rzeczywistych źródeł tworzy on w następstwie bańkę; tak układa się agendę, bez konieczności dowodów, albo źródeł.

Następnym razem gdy natkniemy się na to wyrażenie w tytule, będziemy wiedzieli: to, co się zaraz pojawi, nie jest rzeczywiste, istnieje tylko w majaczeniach piszącego twórcy.

Skrajny/radykalny - podczas gdy prawica jest "skrajna", lewica zawsze jest "radykalna". Wyprane słowo, z tęsknotą do "radykalnego" ruchu lewicowego, do "romantycznej" ideologii Frantza Fanona, Baader Meinhof, czy "Frontu Wyzwolenia Narodowego" brutalnego lecz szlachetnego. Innymi słowy, jest to rodzaj uhonorowania, świadczący o powiązaniach z szerokim światem, ideologią i wykształceniem. Reszta to zwykli "skrajni" i łobuzy.

Postrzeganie "obszarów" - w ostatnich miesiącach cudownym sposobem "Jehuda i Samaria" powróciły do - po prostu: "brzegu", jak gdyby bieg czasu powrócił do lat siedemdziesiątych. Jest to oczywiście wyraźna deklaracja polityczna mediów, propaganda - i tak należy się do niej odnosić. To jest przyczyną dlaczego zawsze pisze się "zwrócenie Golanu", czasownik, który jakoby potwierdza , że nie jest to nasz obszar - a jeśli już, to powinno się pisać "przekazanie Golanu" . Czy przyjdzie komuś do głowy podać w wiadomosciach: "ziemia rodzinna" ? Jest to powód do natychmiastowego zwolnienia i szydzenia. W tym przypadku napiszą:

"Kontrowersyjny" - specjalny termin dla tego, kto zaśmierdział w oczach mediów lewicowych i przeszedł na drugą stronę. Tak go oznaczają pejoratywnie, nie podając żadnej przyczyny ani powodu. Wystarczy powiedzenie że ktoś jest "kontrowersyjny" aby zdyskwalifikować go do jakiejkolwiek roli wykonawczej. Czyż istnieje w Izraelu człowiek nie będący kontrowersyjny w oczach kogokolwiek? Ten termin wychodzi z założenia że jest ktoś, kto decyduje co jest standartem i kto się z niego wychyla. Jest ktoś kto decyduje czym jest status i o czym się dyskutuje.

Wiele słów, ktore cenzura świadomości wykreśliła ze słownictwa, bez pozostawienia śladu - słowa syjonistyczne, patriotyczne, pozytywne i jeśli już nie ma rady - przedstawiane są jako cudze, wręcz wrogie. "CaHal" to słowo wyizolowane samo przez się, bezwzględnie przeciwstawne do "Sił Obronnych Izraela", tak samo nikomu nie przyjdzie do glowy napisać "Szabak", tylko "Służba Bezbieczeństwa Ogólnego". "Alija" zniknęła i przybrała formę imigracji; termin: relocation, "zasiedlenie kraju" wyretuszowano ołówkiem świadomości, także takie slowa jak: "zjudaizowanie" Galilei i Negewu, "Erec Israel", "ojczyzna", czy "akcje odwetowe". "Nasze siły" stały się "wojskiem izraelskim", jakby nasze dzieci tam nie służyły; "hebrajski" już unicestwiony, (prócz tygodnia książki hebrajskiej, już próbują to zmienić); "praca (produkt) hebrajska" itd. Sam "patriotyzm" zeszedł z tego świata, jak wytrzebiony ptak dodo. W stacji (radiowej. O.) B jest mały kącik o dziejach Izraela, ale muzyka otwierająca ten program przypomina pogrzeb i żałobę, jakby żegnali się z syjonizmem, zamiast świadczyć o jego wspaniałych osiągnięciach. Słowo "ojczyzna" jest już obraźliwe i dlatego "Homeland Security " po prostu nie przechodzi przez usta w mediach Izraelskich *. "Śpiewamy Ci, Ojczyzno**" ? nie u nas, mój drogi. "Powrót Syjonu" ? powrót tylko dla Palestyńczyków. Nawet słowa "żydostwo" i "Żydzi" powoli zanikają.

I jeszcze kategoria zanikających słów: z rodziny "zamachowiec" i "terrorysta" ktore przemieniły się w "aktywistów Hamasu" czy "bojowników Fatachu" . Nawet ja już używam tej terminologii bo stała się kanonem.

Z drugiej strony, nowe słowa, zawsze groźne, siane na każdym rogu i wiązane ze wszystkim: "uchodźcy" : słowo stworzone do wchłonięcia konwencji ONZ-u, różnych "organizacji" (jeszcze jedno słowo w walce o świadomość) i całego świata: "uchodźcy afrykańscy, palestyńscy, syryjscy, Allawijscy" i wszyscy inni. Byle nie "uchodźcy żydowscy" bo tacy przecież nigdy nie istnieli.(artykuł po hebrajsku). Czy ktokolwiek interesuje się uchodźcami żydowskimi z krajów islamskich? wykreśleni ze świadomości, bez uznania, bez odszkodowań, bez pomników? Uchodźcy to zawsze inni, przeznaczeni do walki przeciw nam, przeciw małemu skrawkowi ojczyzny nam danej. Albo "protest socjalny", ktory dziś już udowodnił że nie ma w nim szczypty socjalności, tylko ukryta polityka. "Walka o mur" albo "okupacja" - specjalnie ukochane słowo, słowo atutowe. Właściwie to cały Izrael to jedna wielka "okupacja", nieskończone pole dla zarzutów w artykułach karcących, językiem drwiny, podjudzające wewnątrz i poza granicami przy akompaniamencie "światłego" poczucia antykolonializmu. Zamiast "osadnictwa" (słowo "zasiedlenie" już dawno ustalono jako brzydkie słowo) wdarły się: "gnębienie" i "wtargnięcie" i zamiast muru bezpieczeństwa wlazł mur "separujący", słowo wyraźnie wyprane, przeznaczone do podkreślenia rasistowskiej separacji, słowo z ujemną konotacją w języku angielskim.

I to prowadzi nas do renomowanego słowa miesiąca: "rasizm". Arabowie atakujący Żydów robią to tylko na tle "narodowym", albo "nacjonalistycznym" . Natomiast Żydzi atakujący Arabów robią to tylko i wyłącznie na tle "rasowym" , tak jakby w pierszym przypadku było jakieś ukryte usprawiedliwienie, przecież oni to robią dla "narratywu palestyńskiego", jeszcze jeden szlachetny termin (wyprany) podczas, gdy Żydzi robią to tylko z niskich pobudek animozji . Takie samo brutalne wydarzenie opisane bedzie w sposób przeciwstawny, według chęci fałszywej świadomości. I odwrotnie: Arabowie nigdy nie są opisani jako działający z pobudek "rasistowskich", tak samo jak Żydzi nigdy nie pojawiaja sie jako dzialajacy z pobudek "narodowych".

Termin "antysemityzm" - stopniowo znika z mediów izraelskich, ponieważ jest w nim oskarżenie wyłącznie przeciw tym którzy godzą w Żydów. Propagandziści świadomości wolą "przeciwko Izraelowi", "przeciwko Syjonizmowi", słowa wskazujące na quasi n a s z ą winę. Jeślibyśmy nie byli zdobywcami i gnębicielami, nie byłoby nienawiści, świat po prostu by nas pokochał, co wy w ogole wiecie. Tak więc jesteśmi sami sobie winni bojkotu przeciw nam.

Także słowo "syjonizm" nabrało pejoratywnego znaczenia, że nawet nowy dział w kwestiach "syjonizmu" w jednym z portali internetowych musi tłumaczyć się, prawie przepraszać, jak biedny na progu. Media izraelskie przyswoiły sobie, właściwie, to straszne ujemne znaczenie "syjonizmu" , jakie mu nadają media arabskie, bo czym właściwie jest syjonizm? narodowością żydowską. Czy nie mamy prawa do narodowości, gdy to prawo istnieje dla każdego innego człowieka na świecie? Jest to auto-antysemityzm.

Przy okazji: słowo "syjonizm" przeszło pranie stopniowe - od slowa wyrażającego entuzjazm, poprzez słowo wyrażające przedawnienie i uwiąd ("wesoło tu było przed moim urodzeniem"***) a teraz jest to słowo obraźliwe a co najmniej tego rodzaju, że należy się go wstydzić. Post syjonizm stał się anty i Żyd powrócił do wstydzenia się samego siebie według tych "środków przekazu".

http://www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=yBDA6i0N0-8

Jak odczytywać człowieka? Freud ustalił: prawda spływa potem, ciało mówi, części ciała rozmawiają, sposób siedzenia dyskutuje, spojrzenie spowiada się. Należy zwracać uwagę na przebrane odwrotności: gdy ktoś podkreśla jakąś osobowość, czasami prawda jest odwrotna, podlizujący się ukrywają nienawiść, ci którzy przedstawiaja się jako bohaterzy są właśnie tchórzami, cierpiętnicy są w rzeczywistości sybarytami, albo ci którzy przedstawiają się jako skromni - gdy w rzeczywistości są zarozumialcami. Czasami ci ludzie chcą wierzyć w postać którą grają. Pamietacie lwa, dobosza i stracha na wróble?

Najlepszą drogą do sprawdzenia kim rzeczywiście jest czlowiek, to okres przełomowy. Wówczas pojawia się prawdziwa osobowość. Jest inna droga: w momencie złości. Już mędrcy mówili: trzy drogi poznania czlowieka: kieliszek (gdy się upije), kieszeń (na ile jest skąpy) i złość.


U samurajów, a teraz już wiecie że - nie tylko u nich, odczytanie intencji jest kwestią istnienia, rozróżnić natychmiast przyjaciela od wroga i kto nie rozróżni na czas, po prostu go nie będzie.(muzyka z filmu: Sword of the Stranger (Japoński, 2007).

Postawa wobec tutejszych Arabów: z "Arabów Erec Izraela" przekształcili sie w "Arabowie E.I.", potem w "Palestyńczyków", czyli synowie Palestyny, a w koncu "Palestynim", jest to już tłumaczenie z arabskiej terminologii narodowościowej. Tak igramy wynajdywaniem identyfikacji. To samo z "Rabat Amon", stolica Jordanii, dźwięcząca jakby wzięta z formatu biblijnego (czyli powiązana trochę z nami), ktora stała się w mediach obcym "Aman". To dlaczego Hebron nie nazywa sie El-Halil? Może nawet to jeszcze nadejdzie. Albo skłonność medii uzywać słowa El-Azaria gdy pochodzi z hebrajskiego Elazar, czyli nalezy pisać Elazaria. (po polsku tez nieprawidlowo: El- Ajzarija O.) To, co nadaje przewagę narodowości czy religii żydowskiej - już wymazane, a zamiast tego przedstawiany jest termin arabski, nawet gdy nie jest prawidłowy.

I dlatego upajają się te media izraelskie słowami arabskimi kształtującymi świadomość : "intifada" (odprężenie O.), "hudna" (rozejm O.), "tahadija" (czyli odprężenie), "szahid" (Męczennik O.) albo imionami pocisków i rakiet jak "kasam", "fadżar", "oddziały Al- Quds" itd. Przecież te wszystkie słowa można powiedzieć po hebrajsku. Tak kopiujemy w hebrajskim świadomość arabską i ustalamy ją na zawsze, na użytek wewnętrzny i dla świata. Te arabskie słowa są najbardziej lubiane przez wysyłających filmy propagandowe do nagrody Oskara rok po roku, wszystkie, oczywiście, izraelskie. I odwrotnie, w pralni słow, gdy nie chcą właśnie wskazać na "Arabów" nazywa się ich po prostu "młodzieżą".

Ogólnie, media izraelskie są wprost tak obsesywne w temacie arabskim, że trudno to racjonalnie wytlumaczyć, gdy oni są zawsze ofiarą, a my jesteśmy zawsze źli i gnębiący. Na nieszczęście tych "środków przekazu" wybuchła "wiosna arabska" i pokazała kto właściwie jest tym złym na Mizrach ha'Tichon i kto jest niebezpieczny. W pierwszych miesiącach tego "tachriru" (wyzwolenia O.) media to przedstawiły jako szlachetny wybuch demokracji, co wy tam wiecie. Ale takze w nastepstwie, gdy rzeczywistość mocno bije, załóżmy sobie, że to Izrael jest winien. Może przyjdzie dzień powrotu "rozmów pokojowych" zamiast "półśrodków politycznych" i "koniec konfliktu" przyjdzie w miejsce "sprzeciwu izraelskiego", po tym jak "współistnienie" odrzuci się dla dobra "multi-kulti" i "Jambo" zamiast "Mambo".

Wykreślanie semickich liter- ponieważ jężyk hebrajski jest największym osiągnieciem "syjonizmu" i naszym najsilniejszym zwiazkiem z "ojczyzną" (przepraszam : z "tym miejscem") i najsilniejszym zwiazkiem pomiedzy nami, brutalnie wyrywane są pewne litery, może przez pragnienie bycia częścią Europy, albo po prostu przez obrzydzenie językiem "narodowym" ( znowu słowo pojawiajace sie tylko w kontekscie arabskim) Nie mówię o gardłowych chet i ain czy tet, które znikęły już dawno, mówie o literach jud i hej, ktore po prostu zniknęły ostatnio. Naprzykład w słowie "zdumiewające" - czyli "madim", gdy mowa o "madhim" - i zawsze zadaje sobie pytanie o jakie mundury tu chodzi. (madim - mundury) mundury alef (odswiętne) czy beit (powszednie). Arie Deryi (przez ain, O.) zamienil sie w Arie Deri (powiedzcie to na głos i odczujcie), albo w słowie "być" ("lijot " zamiast lihiot), czy "dowód" ( "ohacha" zamiast "hochacha") , i dzisiaj: "aiom" zamiast "hajom". To rzeczywiscie jest potworne (aiom) . Wyrazenie "Izrael dzisiaj' brzmi jak "potworny Izrael". Nie szkodzi, bedzie dobrze ("eje tow", zamiast "ihije tow").

Takie znęcanie się w elektronicznych środkach przekazu nad językiem hebrajskim jest na porządku dziennym. Arabski i angielski są należnie im honorowane i jeśli ktoś w arabskim zamieni "ch" gardłowe na "h" (chet na hej), złapany jest na ciężkim błędzie, ale hebrajski nie zasluguje na "honor" ; należy się to tylko drugiej stronie; i nie mówię tu o "akademii" gdzie częśc korespondencji elektronicznej leci w języku angielskim, ani o badaniach naukowych ktore można znaleźć tylko po angielsku. Język hebrajski jest kawałkiem syjonizmu, przeciw któremu należy walczyć i dlatego jest językiem dyskryminowanym, a jeśli narodowość hebrajska ma mocne korzenie, należy je wyrwać.

Izraelczyk jako tożsamość i jako samookreślenie zniknął ; "my" jest skreślone i podkreślone jest przede wszystkim "ja", ten samotny i ten zagubiony. Słowa afirmatywne, jak "dobry", "udany", "sukces izraelski" "honor narodowy" są zniekształcane w redakcji. Zamiast nich tylko groźby i zastraszenie. "Apartheid" nowa błyskotliwość propagandy świadomości mająca na celu zmylenie i odosobnienie nas od świata, jest to kulejąca siostra "delegitymacji", której gwiazda troszkę się przyćmiła, biedaczka. Jest to auto-nienawiść i zachwyt cudzym i jest to, oczywiście, niebezpieczna fobia.

Obrazek
Jak działa technika samurajska Katsujin-ken?
Masz zapomnieć kim jesteś, być częścią przeciwnika, w jego mózgu i ciele.
Nie tylko przewidywać jego posunięcia, lecz być ich częścią.
Gdy on staje się przezroczysty - zwyciężyłeś.
To jest także sposób na uprzedzenie naszych wrogów na Bliskim Wschodzie:
spróbować myśleć jak oni.


Tak więc mamy kilka kodów do odczytywania izraelskich "srodków przekazu", tych co wdzierają nam się do świadomości, włażą nam do domu. Od teraz, gdy natkniemy się w mediach na jeden z tych kodów, zapali się czerwona lampka i będziemy wiedzieli: mamy przed sobą propagandę, pralnię słów, które ktoś wsadził w "wiadomości". To nie są realia lecz rzeczywistość, którą ktoś chce, abyśmy o niej czytali i jej doznawali. Et ipsa scientia potestas est. Wiedza sama z siebie jest mocą, powiedzial znany filozof Francis Becon. Teraz, przy pomocy wyznaczonego słownictwa świadomości samurajskiej, wchodzimy w głowę przeciwnika i lokalizujemy jego słabości w momencie, gdy on wdziera się w naszą głowę. Tym sposobem gdy zauważamy, że mamy przed sobą rzeczywistość wymyśloną, przeciwnik traci swą moc.

W tym przypadku może będzie miał rzeczywiscie powód do podania w tytułach artykułów "Niepokój w Izraelu", bo, awoj, wdarto się do jego mózgu.

11.3.2013

Dr Guy Bechor

tłumaczyła z hebrajskiego Olga Degani


* po polsku "Homeland Security" nazywają "Departement Bezpieczeństwa Krajowego".

** http://www.youtube.com/watch?v=Q-dp1SuU2sM

*** uma - narod ; leumiut- narodowość ; leumaniut - nacjonalizm.

**** http://www.youtube.com/watch?v=KIP9khia_bY


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 1 ] 

Strefa czasowa: UTC


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
cron
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL