|
|
Legendarny burmistrz Jerozolimy nie żyje
2 stycznia 2006
Tytan pracy, dinozaur polityki, legenda Jerozolimy - Teddy Kollek, rządzący niepodzielnie stolicą Państwa Izrael przez ponad ćwierć wieku, zmarł 2 stycznia 2007 roku, w wieku 95 lat.
Teddy Kollek urodził się w Cesarstwie Austro-Węgierskim. Dorastał w Wiedniu. Jego rodzice, Alfred i Margaret Fleischer, zaszczepiali w nim od małego ideologię syjonizmu. Imię Teodor otrzymał na cześć lidera ruchu syjonistycznego, Teodora Herzla. Rezultatem jego wychowania i osobistych przekonań był wyjazd do Eretz Israel, gdzie pod koniec lat trzydziestych dwudziestego wieku zakładał kibuc Ein Gev. W 1937 roku ożenił się z Tamar Schwarz, z którą ma dwoje dzieci, syna Amosa i córkę Osnat.
Podczas II wojny światowej, był wysłannikiem i reprezentantem Hagany w Europie, a po wojnie także w Waszyngtonie. Wynegocjował z Adolfem Eichmannem zwolnienie ponad trzech tysięcy węgierskich Żydów, których potem ewakuowano do Wielkiej Brytanii. Kollek był bliskim współpracownikiem jednego z "ojców założycieli" Państwa Izrael i pierwszego, wieloletniego premiera Dawida Ben Guriona, będąc także przez trzynaście lat (od 1952 roku) członkiem jego gabinetu.
W roku 1965 Teddy, jak go pieszczotliwie nazywano, na jego własne życzenie z resztą, został wybrany na stanowisko burmistrza Jerozolimy. Wybierano go jeszcze na ten urząd w pięciu kolejnych wyborach po rząd. Kierując miastem przez dwadzieścia osiem lat, zmienił je w prężną, nowoczesną metropolię - tak, jak przystało na stolicę państwa. Chciał, aby miasto było przyjazne. Rozbudowywał parki i budował szerokie arterie komunikacyjne. To za jego rządów zbudowano choćby Muzeum Izraela, czy Teatr Jerozolimski.
Rządził Jerozolimą, doprowadzając do jej scalenia po reunifikacji w 1967 roku. Był pierwszym burmistrzem, który zwrócił uwagę na arabskich mieszkańców miasta i rozumiał zarazem potrzeby żydowskiej społeczności ultraortodoksyjnej. Zbudował nowoczesny stadion, ciesząc tym sekularnych i postępowych Żydów, ale jednocześnie zakazał otwierania centrów handlowych w Szabat, co podobało się ultraortodoksom. Zdobył tym uznanie i szacunek obu stron. Jak pisała izraelska prasa: "Teddy Kollek zmienił Jerozolimę z zaścianka, w nowoczesną stolicę państwa". Obecny burmistrz Świętego Miasta, Uri Lupolianski, powiedział, że "Teddy był Jerozolimą, a Jerozolima była Teddym". To prawda. Blisko połowę życia poświęcił swojej największej miłości - Jerozolimie. Jego przebudowy i inwestycje nazwano "najbardziej ambitnymi od czasów tureckiego sułtana Sulejmana".
W 1991 roku, Kollek ufundował Jerusalem Foundation, której celem jest pozyskiwanie prywatnych funduszy na kulturalny rozwój miasta. Dwa lata później, w wieku 83 lat, stanął do kolejnej, siódmej już, walki o fotel burmistrza. Przegrał wówczas z obecnym premierem Izraela - Ehudem Olmertem.
Był bardzo skromnym człowiekiem. Mieszkał z zwykłym domu, jego numer telefonu można było znaleźć z książce telefonicznej. Do szału doprowadzał agentów bezpieczeństwa, bo permanentnie poruszał się po swoim mieście bez ochrony. Otrzymał niezliczoną ilość nagród i wyróżnień, jak choćby niezwykle prestiżową Pokojową Nagrodę Księgarzy Niemieckich czy Nagrodę Izraela. Był doktorem honoris causa kilku uniwersytetów, a także honorowym obywatelem Wiednia.
Jerozolima pogrążona jest w żałobie. Zgodnie z decyzją rządu, Teddy Kollek będzie miał państwowy pogrzeb i jak powiedział premier Izraela, "imię Kolleka pozostanie na zawsze częścią Jerozolimy".
Mike Urbaniak
|