|
Każda panna młoda jest piękna
28 września 2007
Gdy prawda i pokój wchodzą w konflikt
Ważnym problemem etyki, tak jak widzi ją judaizm, jest konflikt pomiędzy trzema podstawowymi wartościami, na których wspiera się w swoim trwaniu ludzki świat.
W Pirke Awot (Sentencje Ojców 1:18) czytamy: "Świat trwa dzięki trzem rzeczom: sprawiedliwości, prawdzie i pokojowi"
Sprawiedliwość, prawda i pokój
Te trzy wartości są niezbędne, każda z nich jest dobra, piękna i nie sposób przecenić ich znaczenia, gdy pojawiają się wszystkie trzy razem w ludzkim postępowaniu, w postawie człowieka. Pokazują wtedy swoją siłę w stwarzaniu dobra.
Cóż jednak wówczas, gdy stają one w konflikcie pomiędzy sobą? Gdy nie dają się pogodzić? Gdy istnieje pomiędzy nimi etyczny konflikt?
Świat został stworzony tak, że te wartości czasami przeciwstawiają się sobie i człowiek zostaje zmuszony, aby dokonać wyboru pomiędzy nimi. Jeżeli wówczas popełni błąd, któraś z tych wartości może zostać tak naruszona, że wywoła to ludzką krzywdę.
Omawialiśmy już kiedyś sprzeczność, jaka może się pojawić pomiędzy prawdą a sprawiedliwością. Pisaliśmy o hipotetycznej sytuacji, w której przestępca ściga ofiarę, aby ją np. pozbawić życia i zadaje nam pytanie - bo właśnie byliśmy świadkami ukrycia się tej uciekającej osoby - gdzie schowała się przed nim.
W tym momencie pojawia się dylemat: prawda, czy sprawiedliwość?
Jeżeli powiemy prawdę - umożliwimy ścigającemu dokonanie niesprawiedliwego czynu - morderstwa. Jeżeli natomiast będziemy chcieli zapobiec morderstwu - skłamiemy.
W tym momencie prawda nie da się pogodzić ze sprawiedliwością. Należy koniecznie skłamać, aby ocalić ściganego. Sprawiedliwość stoi w tej sytuacji wyżej od prawdy. Życie niewinnego jest ważniejsze, niż prawo ścigającego do uzyskania prawdy, a nawet ważniejsze, niż nasze prawo do mówienia prawdy.
Inna klasyczna sytuacja, która chcemy zająć się teraz, omawia konflikt pomiędzy prawdą, a pokojem.
Ten talmudyczny i metaforyczny przykład ilustruje dylemat, jaki stwarzany jest przez wierność prawdzie, obracającej się w niektórych okolicznościach przeciwko pokojowi ducha i wzajemnych powiązań między ludźmi.
Rabini zastanawiali się nad takim pytaniem: "Jak tańczyć [i jakich słów używać] przed panną młodą?"
Przedstawiciele Szkoły Szammaja mówili: "Panna młoda ma być opisana taką, jaką jest". Prawda była dla nich ważniejsza niż jej konsekwencje.
Szkoła Hillela twierdziła: "Każda panna młoda jest piękną i pełną wdzięku". W momencie tak wyjątkowym nie jest potrzebna prawda - twierdzili skupieni wokół Hillela rabini - która może zniszczyć pokój czasu i miejsca.
Problem dotyczył oczywiście sytuacji, w której widzimy, że panna młoda nie jest wcale piękna (ani dobra, ani mądra) i zastanawiamy się, co spowodowało, że pan młody zdecydował się na to małżeństwo. I nie możemy w żaden sposób znaleźć na to pytanie odpowiedzi.
Szulchan Aruch, szesnastowieczny spis żydowskich praw religijnych uznaje za słuszniejsze i kodyfikuje stanowisko Szkoły Hillela:
Jest przykazaniem cieszyć się przed panną młodą i panem młodym i tańczyć przed nimi i mówić, że jest ona piękna i pełna wdzięku, nawet jeżeli nie jest (Ewen Ha-Ezer 65:1).
Dlaczego? Skąd takie stanowisko?
W imię pokoju wśród ludzi, wówczas, gdy decyzje zostały już podjęte, gdy mówienie prawdy może przyczynić się wyłącznie do wywołania konfliktu, gdy za późno już na dobrą radę - należy zachować swoje opinie wyłącznie dla siebie.
W mniej istotnych życiowych sytuacjach mechanizm mówienia prawdy, który może okazać się bardzo niebezpieczny, widać nawet wyraźniej. Z takimi sytuacjami spotykamy się na co dzień.
Powiedzmy, że w trakcie jakiejś imprezy, podczas której spotykają się dawno nie widziani znajomi, podchodzi ktoś do nas (niech to będzie np. nasza przyjaciółka) i mówi: "Wyglądam strasznie, prawda? W tej sukience wyglądam na 10 kilogramów więcej i 10 lat starzej?"
W tej sytuacji Szkoła Hillela nakazuje nam stanowcze zaprzeczenie, że wygląda ona źle, nawet jeśli - naszym zdaniem - właśnie tak wygląda.
Gdyby takie stwierdzenie i pytanie o radę pojawiło się przed tym towarzyskim spotkaniem - sprawa wyglądałaby zupełnie inaczej. Wtedy należałoby bezwzględnie powiedzieć prawdę, bo byłby jeszcze czas na dokonanie zmian (np. na zmianę sukienki). Ale powiedzenie prawdy, gdy jest na nią za późno i nic już nie można zmienić, jest zbędnym okrucieństwem.
Prawda musi obowiązywać bezwzględnie w skali makro: państwo, media, instytucje publiczne nigdy nie mają prawa zatajać prawdy lub zastępować jej kłamstwem. Nie wolno im używać kłamstwa nawet w dobrym celu.
Jednak w skali mikro, w skali indywidualnych kontaktów międzyludzkich, prawda - stanowiąc ogromną wartość i obowiązująca zasadę - musi być poddawana ocenie, ponieważ egzekwowanie jej w sposób bezwzględny może czasem naruszać sprawiedliwość lub pokój.
Nie oznacza to w żadnym stopniu, że judaizm zachęca do kłamstwa. Wręcz przeciwnie!
Znając naturę człowieka i poziom skomplikowania niektórych etycznych wyborów, judaizm jest realistyczny i wie, że czasem prawda musi ustąpić sprawiedliwości i pokojowi.
Dlaczego się tak dzieje?
1. Dlatego, że nie wszyscy ludzie zasługują na każdą prawdę (przykład ze ścigającym, który chce zamordować człowieka. Potencjalny morderca nie zasługuje na prawdę o kryjówce ofiary)
2. Dlatego, że nie każdy czas zasługuje na każdą prawdę (tzw. przykład "panny młodej". Niekiedy prawda ma sens tylko wtedy, gdy może być pożytecznie wykorzystana. Czasami na takie jej użycie jest już po prostu za późno. Wtedy staje się zbędna, a nawet szkodliwa. Czasami też po prostu niczemu dobremu nie służy).
W Bereszit (Księga Rodzaju) Sara śmieje się z niedowierzaniem na wieść, że mogłaby mieć dziecko, gdyż jej mąż (Awraham) jest - jak stwierdza - "już tak stary". Jednak za moment Bóg zadaje pytanie Awrahamowi: "Dlaczego Sara śmiała się, mówiąc: "Czy naprawdę urodzę dziecko, gdy jestem stara?"
Raszi zauważa, że Bóg pomija słowa Sary o wieku Awrahama, ze względu na "pokój między mężem i żoną". Bóg zmienia słowa Sary, a więc nie przekazuje prawdy, wyłącznie po to, aby Awrahamowi nie było przykro i aby to jego uczucie nie skierowało się przeciw Sarze i nie skłóciło małżonków.
"Wspaniały jest pokój, widząc to, dla jego dobra właśnie, Bóg nie powiedział prawdy" - komentuje tę sytuację Talmud (Jewamot 65a)
Stowarzyszenie 614. Przykazania
|